Informacje

  • Wszystkie kilometry: 67375.98 km
  • Km w terenie: 3398.25 km (5.04%)
  • Czas na rowerze: 170d 11h 50m
  • Prędkość średnia: 16.46 km/h
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kosma100.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Piątek, 24 kwietnia 2009

Leniwie zobaczyć skutki pożaru

Kochanie, wczoraj zwolnili mnie z pracy
Wiedz o tym, że nie dali mi szansy
Kazali odejść, wyrzucili za drzwi

Nasze mieszkanie sypie się od spodu
W naszej lodówce nie znajdziesz nawet lodu
Pomyśl kochanie, nie kupię ci już nic

Zostawmy to i chodźmy na spacer,
Bo dzisiaj świat wygląda inaczej
Gdy wszystko kwitnie i eksploduje w nas
Kolor i zapach wirują w głowie
Mocno oddychaj, poczuj to w sobie
Szalona wolność, chcesz się udławić nią

Stanę w kolejce po swój zasiłek
Ty zamiast butów przyniesiesz mi miłość
A nasze łóżko zapłonie jeszcze raz

Potem wydamy ostatnie pieniądze
Skąpany w winie popatrzę na słońce
Pomyśl kochanie, nie kupię ci już nic

Zostawmy to i chodźmy na spacer,
Bo dzisiaj świat wygląda inaczej
Gdy wszystko kwitnie i eksploduje w nas

Stanę w kolejce po swój zasiłek
Ty zamiast butów przyniesiesz mi miłość
A nasze łóżko zapłonie jeszcze raz

Potem wydamy ostatnie pieniądze
Skąpany w winie popatrzę na słońce
Pomyśl kochanie, nie kupię ci już nic

Zostawmy to i chodźmy na spacer,
Bo dzisiaj świat wygląda inaczej
Gdy wszystko kwitnie i eksploduje w nas
Kolor i zapach wirują w głowie
Mocno oddychaj, poczuj to w sobie
Szalona wolność, chcesz się udławić nią


Nie zwolnili mnie z pracy ale „Dzisiaj świat wygląda inaczej
Gdy wszystko kwitnie i eksploduje w nas
Kolor i zapach wirują w głowie
Mocno oddychaj, poczuj to w sobie
Szalona wolność, chcesz się udławić nią”

Miałam dzień wolny (w pracy).
Planowałam w końcu pojechać do Olsztyna k/Częstochowy zobaczyć ruiny zamku.
Budzik, który dzwonił o 7:00 potraktowałam kciukiem, zapadłam w sen...
Obudził mnie o 9:28 telefon – w sumie nawet dobrze – zwlekłam się z łóżka.
Ale jakoś tak nie rowerowy humor miałam.
Nie było sensu dalej jechać... by się nie spóźnić na umówiony wieczór ;-)
Postanowiłam pojechać na Pogorię (coś nowego!) – w sumie bardzo dawno na niej nie byłam.
Pojechałam – Pogoria III, Pogoria IV.

Na Pogorii IV zmiany.
Wrrrrrr © kosma100


Dzisiaj udało mi się nie zapłacić mandatu ;-)
No i nowy asfalt położony, tam gdzie nie ma asfaltu przy samej Pogorii IV – zawsze były tam fatalne dziury.
New asfalt - Pogoria IV © kosma100


Dzisiaj widoczność była super.
Pogoria IV © kosma100


Górka Gołonoska – widok z mostku – wlot rzeczki do Pogorii.
Górka Gołonoska widok z Pogorii IV © kosma100


Chciałam objechać Czwórkę dookoła ale na Kellysku to jest bardzo trudne - jeżdżenie po piachu :/ Gleby OMC - 3. Więc zawróciłam i wróciłam się asfaltem.

Ten piasek widoczny na drugim brzegu – tam byłam „przed chwilą” – widok z asfaltu, który biegnie do Piekła.
Pogoria IV - widok na górkę gołonoską © kosma100


Skutki pożaru z poniedziałku :(
Skutki pożaru Pogoria II © kosma100


Skutki poaru Pogoria II © kosma100


Bezmyślne, niszczące tylko wypalanie traw ;/
Beymzđlne wzpalanie traw © kosma100


Z Pogorii IV, przez Piekło, na Pogorię II, przez Pogorię III na Zieloną.
Na Zielonej zielono :)
Zielono na Zielonej © kosma100


Z Zielonej przez centrum, hutę Bankową, na skróty na Mydlice :)
Było krótko ale bardzo fajnie.
Teraz muszę zamknąć moją wyprawę majowo – czerwcową na ostatni guzik...

P.S. A propos jutrzejszej Zagłębiowskiej Masy Krytycznej. Proponuję spotkanie o 14:30 pod Pomnikiem Hendrixa.

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)©
  • DST 31.78km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:38
  • VAVG 19.46km/h
  • VMAX 35.40km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 kwietnia 2009 Kategoria Do pracy / z pracy, Kellysek :), We dwoje - ja i mój rowerek ;)))

Do pracy - standardowo

Nie ma zagrożenia
Każdy jest bezpieczny
Spełniają się marzenia
żołnierze są zbyteczni
Nie ma nienawiści
Nie ma też miłości
Zło już nie istnieje,
Bo nie ma już ludzkości
Nie trzeba się ukrywać
Nie trzeba robić schronów
Nie trzeba się rozwijać
Nie trzeba wznosić domów
Radioaktywny wiatr
Rozwiał wątpliwości
Zło już nie istnieje,
Bo nie ma już ludzkości

Do pracy - standardowo.
Troszkę za późno wyjechałam, dlatego też musiałam kręcić a nie leniuchować.
Wygrałam wyścig z tramwajem, który jechał z Sosnowca :-)
Po pracy - standardowo.
A teraz muszę troszkę odgruzować mieszkanie, bo jutro... mam dzień wolny od pracy i chcę zobaczyć jedno, ciekawe miejsce z ruinami zamku :]


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 31.80km
  • Czas 01:26
  • VAVG 22.19km/h
  • VMAX 35.50km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 kwietnia 2009 Kategoria Kellysek :), We dwoje - ja i mój rowerek ;)))

Jeden dzień z życia Bradypusa.

Tyle już gram - co z tego mam
Tyle lat gram - gram tu i tam
Grałem pop Grałem jazz
Grałem roka
Ale teraz jakaś inna jest epoka - jestem sam

Nie dla mnie gwar srebrny pył
Nie dla mnie splendor i sława
Nie dla mnie ta cała zabawa
Nie dla mnie te wszystkie brawa nie dla mnie nie dla mnie nie dla mnie
Jestem sam

Rzuciłem dom i rodzinę
Poznałem egzotyczną dziewczynę
Piękna była to dziewczyna
Miała na imię heroina
Leciałem Leciałem
Leciałem
Chciałem umrzeć ale nie umarłem
Leżałem Leżałem Leżałem
Wszystkie programy przeleciałem

To nie to to nie to
To co widzę w telewizji to dno
Przecież ja dużo lepiej gram
Więc dlaczego dlaczego dlaczego jestam sam?

Nic mi się nie chce
Ciągle bym tylko spał
Seks mnie nie łechce
Nic mi się nie chce - jestem sam
Tyle już gram
Co z tego mam
Tyle lat gram- jestem sam

Nie dla mnie gwar srebrny pył


Leniwie... bardzo leniwie, bo:
1. Do pracy (pierwszy raz od 1 marca) nie pojechałam rowerem;
2. Ogólnie nic mi się nie chciało;
3. Może trochę skłamałam - chciało mi się spać;
4. Miałam jechać na angielski - dobrze, że użyłam czasu przeszłego...
5. Pojechałam na leniwą pizzę...

I to tyle pedalenia na dziś..



Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
Leniwców 100
  • DST 7.53km
  • Czas 00:33
  • VAVG 13.69km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy... standardowo Helenkowo :-)

Nie jestem nikim ...
Playboyem, półbogiem i królem w koronie
Nie jestem żadnym szulerem
Ani innym wyrafinowanym gnojem ...

Nie jestem nowym Fuhrerem
Ostrzem propagandowej bzdury
Nie jestem marzeniem spełnieniem
Żądnym kariery Mega-Gburem ...

NIEPOKORNY I ZŁY
BRAM NIEBA NIE SIĘGNĘ
TAKIM JAK CHCESZ
NIGDY NIE BĘDĘ ...

Nie jestem synem wazeliny
Areną sterowanego buntu
Nie jestem rozkapryszoną
Super-Gnidą bez uczuć ...

Do pracy... standard numer II - Zabrze Helenka - Katowice.
Z pracy - standard numer I.


Sto lat! Sto lat! Kellyskowi wybiło dzisiaj 1500,9 km ;)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 43.65km
  • Czas 02:17
  • VAVG 19.12km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 20 kwietnia 2009 Kategoria Kosmacz - Powsinoga :), Kellysek :), 200 km OMC, W towarzystwie ;)

Powrót z Wrocławia... ;D

We all came out to Montreux
on the Lake Geneva shoreline.
To make records with the mobile,
we didn't have much time.
Frank Zappa and the Mothers
were at the best place around.
But some stupid with a flare gun
burned the place to the ground.

Smoke on the water and fire in the sky,
smoke on the water.

They burned the gambling house,
it died with an awful sound,
and Funky Claude was running in and out
pulling kids out the ground.
When it all was over we had to find another place.
But Swiss time was running out,
it seemed that we would lose the race.

Smoke on the water and fire in the sky,
smoke on the water.

It was empty cold and bare.
But with the rolling truck
stones thing just outside, yeah !
Making our music there.
with a few red lights a few old beds,
we made a place to sweat.
no matter what we got out of this.
I know, I know we'll never forget.

Smoke on the water and fire in the sky,
smoke on the water.




Dzisiaj nadszedł czas by powrócić do domu, albo trochę bliżej domu.
Z Kozanowa, o 6:00 odprowadził mnie Młynarz (wielkie dzięki, że chciało Ci się wstać).
Pomknęliśmy do pani z wielkimi kolanami.
Po drodze mijamy bikera, który nas pozdrawia. Minęliśmy się, nagle słyszę: „Kosma?”. Nie poznajemy Go ale zwalniamy, dogania nas okazuję się, że to Wrocnam. Chwilę rozmawiamy ale każdy musi pedalić w swoim kierunku – ja na umówioną godzinę spotkania z Cześkiem, Wrocnam do pracy. Optymistyczny akcent :-)

Przy pani z wielkimi kolanami, żegnam się z Młynarzem i zaczynam jazdę z Cześkiem.
Bocznymi drogami docieramy do Siechnic, gdzie wyjeżdżamy na drogę numer 94 i jedziemy do Oławy.

Oglądamy neoklasycystyczny ratusz w Oławie. Wybudowany w 1832 według wskazówek znanego pruskiego architekta Karola Fryderyka Schinkla. Wieża, ze względu na zabytkową wartość zegara, zachowała barokowy kształt.
Oława © kosma100


Kolega Cześka
Kościotrup © kosma100


Oława © kosma100


Z Oławy 94-ką ciśniemy do Brzegu.
Tam zwiedzamy gotycko-renesansowy Zamek Piastów Śląskich z XIII-XVI wieku, zwany Śląskim Wawelem, zespół zamkowy (wraz z kaplicą) jest wpisany na listę zabytków klasy międzynarodowej (według dawnej klasyfikacji - klasy "0").
Fontanna na dziedzińcu.
Fontanna w Brzegu © kosma100


Dziedziniec w Brzegu © kosma100


Czesiek na dziedzińcu w Brzegu © kosma100


Latarnia w Brzegu © kosma100



Oglądamy stalowy most kratownicowy na Odrze z 1891 r. w 1954 r. przeniesiony został do Brzegu z miejscowości Fordon k. Bydgoszczy.
Most w Brzegu przeniesiony z Bydgoszczy Fordonu © kosma100


Most w Brzegu przeniesiony z Fordonu © kosma100


Most w Brzegu © kosma100


Z Brzegu, dalej 94-ką pedalimy w kierunku Opola.
Most © kosma100


W Skorogoszczy nadszedł czas rozstania. Czesiek jedzie drogą 458 na Popielów a ja dalej 94-ką do Opola.
Wielkie dzięki, Czesiek, za odwiezienie :)
Pożegnanie z Cześkiem © kosma100


Jadę do Opola.
Skansen wsi opolskiej.
Skansen wsi opolskiej © kosma100


Opole.
Opole © kosma100


Opole © kosma100


Opole © kosma100


Wieża w Opolu
Wieża w Opolu © kosma100


Z Opola postanawiam zjechać z 94-ki by obejrzeć Jez. Turawskie.
Zjeżdżam najpierw na drogę krajową 45, a później na Kotórz.
Gdzieś po drodze © kosma100


Tu jest gdzieś jezioro.
Jezioro Turawkie - tam gdzieś © kosma100


O! Jest!
Jezioro Turawskie © kosma100


Nad jeziorem Turawskim © kosma100


Chwila relaksu nad jeziorem i kieruję się na Ozimek.
Z Ozimka drogą numer 463 do miejscowości Zawadzkie, później 901 do Pyskowic. Bardzo fajna droga – cały czas w lesie.
Droga © kosma100


Już wiem dlaczego djk71 tak mało jeździ ostatnio – otworzył sieć stacji benzynowych, tzn. poweridowych dla rowerzystów – tylko ten kto robił reklamę źle usłyszał, zamiast „dejotka” to „ejotka” – trzeba to poprawić.
Ejk © kosma100


Odwiedziłam też miejscowość Admina BS – Blase’owice :-)
Błażejowice, Blase'owice © kosma100


Gdzieś po drodze (okolice Pyskowic) widoczny był pożar – chyba dosyć poważny.
Pożar © kosma100


Po drodze wstąpiłam na Helenkę i tam już zostałam :-)
Dziękuję za przemiły wieczór – pozdrawiam serdecznie.


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)©
  • DST 199.61km
  • Czas 09:38
  • VAVG 20.72km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 19 kwietnia 2009

Ogniskowo Wrocławowo kiełbarkowo ;-)

Podejdź do mnie, taksówka czeka, już wiesz
Ulice ślinią się, przed momentem spadł deszcz
Warto się przejechać, chociaż nie ma, nie ma gdzie
Skonsumujmy tę noc inaczej, inaczej

Kiedyś coś na pewno obiecałaś mi
Kiedyś coś na pewno, pamiętam jak dziś
Łąkę pełną maków, zabierzesz mnie tam
Stokrotka, stokrotka, stokrotka

Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, nie mówię

Spróbuj joint jak noc, ta noc jest jak joint
Nie, nie chcemy zmieniać, ani odchodzić stąd
Niech ta chwila trwa, niech ona dzieje, dzieje się
Oddałbym za nią siebie teraz

Kiedyś coś na pewno obiecałaś mi
Kiedyś coś na pewno, pamiętam jak dziś
Łąkę pełną maków, zabierzesz mnie tam
Stokrotka, stokrotka, stokrotka

Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, nie mówię


Dzisiaj zaplanowaliśmy z MUR niedzielne kiełbaskowo – leniuchowe rowerowanie.


Muzeum Narodowe we Wrocławiu (przy okazji jakiś biker).
Muzeum Narodowe we Wrocławiu © kosma100


Chwilę pokręciliśmy po Kozanowie w poszukiwaniu pewnego, srebrnego Wozu ale niestety nie znaleźliśmy, pojechaliśmy więc dalej.

Most Milenijny.
Most Milenijny © kosma100


Kosmacz na Moście Milenijnym.
Kosmacz na Moście Milenijnym © kosma100


Widok z Mostu Milenijnego.
Odra - widok z Mostu Milenijnego © kosma100


Plany budowy najwyższego mostu.
Plan budowy najwyższego mostu © kosma100


Budowa w toku.
Budowa mostu © kosma100


Pojechaliśmy w piękne miejsce (w pobliżu ujścia Widawy do Odry).
Moi towarzysze przetyrali mnie przez „teren”, teren objawiał się krzaczorami, korzeniami i innymi, dobrze utrudniającymi normalną jazdę, przeszkodami :-)
Później okazało się, że obok była piękna szutrówka :) No ale jak teren, to teren ;)

Piękne widoczki po drodze.
Rzeczka © kosma100


Kosma wyjechała z krzaczastego terenu.
Kosmacz po wyjechaniu z krzaczastego terenu. © kosma100


Znaleźliśmy przepiękne miejsce gdzie zrobiliśmy sobie ognicho.
Ognicho © kosma100


Przez cały czas mieliśmy piękny widok – mogliśmy sobie poleżeć na trawce, porozmawiać i powygłupiać się – było pięknie.
Stawik © kosma100


Czas szybko minął, trzeba było wracać.


Po drodze odwiedziliśmy kapliczkę.
Kapliczka © kosma100


Znaleźliśmy także pomnik Legendy BS :-)
Pomnik Legendy BS © kosma100


Pora relaksu ;-)
Pora relaksu © kosma100


Jechaliśmy piękną aleją...
Aleja © kosma100


Wiola z Cześkiem odprowadzili mnie na Kozanów, gdzie pojechałam do Asiczki i Młynarza.
Dziękuję Wszystkim za dobrą zabawę, wspaniały dzień, wieczór i za wszystko... :-)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)©
  • DST 44.54km
  • Teren 7.00km
  • Czas 03:03
  • VAVG 14.60km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ząbkowice Śląskie - Wrocław

Karuzela, karuzela
Świat się kręci i umiera
Słońce świeci, słońce gaśnie
Będzie ciemniej albo jaśniej

Polityka, polityka
Tu wojenna gra muzyka
Jest rakieta, ruch lotnika
Polityka, polityka

Ambasada, ambasada
Tutaj bombę się podkłada
Czarną chustę się zakłada
Ambasada, ambasada

Telewizja, telewizja
Superwizja, schizowizja
Otumania i ogłupia
Telewizja, telewizja

A ja wierzę w święte jeże
Kocham siebie i należę
Kiedy piję, piję szczerze
Kiedy piję, Bóg mnie strzeże

Społeczeństwo, społeczeństwo
Dyscyplina, posłuszeństwo
Psychopaci i zboczeńcy
Społeczeństwo, społeczeństwo

Narkotyki, narkotyki
Złoty strzał i są wyniki
Wydłużają się rubryki
Narkotyki, narkotyki

Karuzela, karuzela
Świat się kręci i umiera
Słońce świeci, słońce gaśnie
Będzie ciemniej albo jaśniej

Dzisiaj miałam zaplanowaną trasę Z Ząbkowic Śląskich do Wrocławia.
Czesiek był tak miły, że zaproponował, że spotkamy się gdzieś pośrodku i popedalimy razem do Wrocka.

Ruszyłam: Ząbkowice Śląskie – Olbrachcice Wielkie no i tu się pogubiłam.
Pojechałam gdzieś na okrągło.
Po tysiącach telefonów, zgadaliśmy się z Cześkiem, że mam wyjechać w Niemczy na ósemkę i jechać ósemką aż do spotkania z Cześkiem.
Tak też się stało.
Spotkaliśmy się w Wilkowie Wielkim, gdzie pojechaliśmy na grochówkę :D
Grochówka © kosma100


Przystronie – Ratajno – Oleszna – Piotrówek.
W Piotrówku udaliśmy się na wieżę – fajna ale zaniedbana i pewnie w najbliższym czsie zostanie rozebrana albo się zawali :(
Wieża © kosma100



Widok z wieży
widok z wieży w Piotrkowie © kosma100


Księżniczka z wieży spuszcza warkocz by Książe wspiął się po tym warkoczu - próba nieudana ;)
Księżniczka na wieży © kosma100


A tak się schodzi po takich schodach jak się ma lęk wysokości.
Tak się schodzi z lękiem wysokości ;) © kosma100



Zjazd z wieży
zjazd z wieży © kosma100


zjazd z wieży z Piotrówka © kosma100


Gdzieś po drodze – widok na Ślężę.
Ślęża © kosma100


A teraz mała zagdaka dla Wrocławskich Bikerów:
Co to jest i gdzie to jest?
Zagadka © kosma100


Taki miły skrócik i jeszcze milszy popas ;-)
Autostrada ;-) © kosma100


Kellysek i Kameleon, no i Czesiek :)
Kellysek i Kameleon © kosma100


Tym oto sposobem dotarłam do MUR, gdzie spędziłam fantastyczny wieczór ;-)

Dziękuję za gościnę :)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)©
  • DST 96.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 05:16
  • VAVG 18.23km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 17 kwietnia 2009

Rowerami, (z) rowerami, z Zielakiem ;D

Dzisiejszy dzień był sponsorowany przez markę Zielak :)
Umówiliśmy się w Kłodzku.
Miałam wyjechać wcześniej by nie jechać ósemką.
Wyjechałam o wiele za późno i pomknęłam ósemką z Ząbkowic Śląskich do Kłodzka.
Jadąc myślałam: „Co za kretyn przepowiedział dzisiaj deszcz, przy tak mocnym wietrze nie ma najmniejszej szansy na deszcz...”
Wiatr wiał naprawdę mocno...
Z dużej górki musiałam kręcić by osiągnąć prędkość 20 km/h. W normalnych warunkach, bez kręcenia było by 40 km/h.

Bardo ;-)
Bardo © kosma100


Gdzieś po drodze
Gdzieś w okolicach Kłodzka. © kosma100


Jechałam dzielnie, ale przed samym Kłodzkiem spanikowałam.
Nie ważę mało, mój rower nie waży mało, sakwy nie ważą mało.... ale miałam wrażenie, że wiatr zaraz mnie zdmuchnie z drogi... wprost pod nadjeżdżające i wyprzedzające z mikrusią odległością TIRy.
Droga na Kłodzko © kosma100


Zatrzymałam się i zadzwoniłam do zielaka, puściłam małą wiązankę i zielak po mnie przyjechał. Okazało się, że jedzie (z) rowerem, samochodem.

No to ruszyliśmy na mały trip (z) rowerami po okolicy.
Wambierzyce.
Wambierzyce © kosma100


Wambierzyce © kosma100


Zielak z prowiantem ;-)
Zielak z prowiantem ;-) © kosma100


Następnie odwiedzamy kaplicę czaszek w Czermnej
Kaplica czaszek © kosma100


No i lało i to bardzo :)

Dojeżdżamy do Kłodzka i czas się pożegnać.
Pytam się zielaka o jakąś mało ruchliwą drogę.
Zielak odpowiada: :”Pokażę Ci fajną drogę, bardzo fajną. Prowadzi na taką super przełęcz. Ale jesteś przecież dzielna dziewczynka i dasz sobie radę :)
Jak mówi taki tekst facet, który brał udział w TransAlpie to aż mnie ciary przeszły...

Jadę – jest fajnie ;)
droga w górach © kosma100


Jest bardzo fajnie – tam w dole droga, którą jechałam ;-)
podjazd na przełęcz © kosma100


Spotkałam też elegantkę czarno – żółtą :D
Salamanderka © kosma100


Na przełęczy
przełęcz © kosma100


No już wiadomo czemu był hard core – K.K.
Klasyk Kłodzki © kosma100


Wjazd był spoczko ale zjazd.... mój ciężki rower, z ciężkim ładunkiem, z sakwami, po mokrym..... masakra!!!

droga © kosma100


Kamieniec – kościół – mury.
Kamieniec mury © kosma100


Kamieniec © kosma100



Dotarłam do Kamieńca – podjechałam pod zamek.

Przyjrzałam się jak tramwajarze uprawiają seks ;-)
Seks tramwajarzy © kosma100


Zamek w Kamieńcu
Zamek © kosma100


Don Kichot ;)
Rycerz na koniu © kosma100


Jest tyle fajnych rzeczy i terenów do odnowienia w Kamieńcu, że szok ;)
Zamek w Kamieńcu Ząbkowickim © kosma100


Zamek w Kamieńcu © kosma100


Tej foty nie skomentuję ;-)
Most - nie skomentuję tej fotki ;-) © kosma100


Kłodzko - Wojciechowice - Laskówka - Dzbanów - Kamieniec Ząbkowicki - Ząbkowice Śląskie.

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)©
  • DST 55.31km
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

D.G. - Ząbkowice Śląskie

Miałam jechać na Harpagana, dlatego miałam wolne w pracy od czwartku do poniedziałku.
Na Harpagana postanowiłam nie jechać, więc musiałam coś wymyślić :D
Wymyśliłam odwiedzenie Znajomej w Ząbkowicach Śląskich, małą wycieczkę z Zielakiem, wizytę u Cześka we Wrocławiu oraz spotkanie z Młynarzami.

Miałam wyjechać o 5:00 ale poszłam spać o 1:30, więc nie miałam siły wstać o 4:00, wyjechałam z domu o 6:00.

Popedaliłam drogą 94. Dąbrowa Górnicza – Będzin – Bytom – Wieszowa – Pyskowice –Toszek.
W Toszku minęłam drogowskaz na zamek, czego skutkiem było dymanie z powrotem pod górę zobaczyć zamek. Tam mała sesja zdjęciowa i chwila na uzupełnienie płynów.

Gotycki zamek w Toszku z przełomu XIV i XV wieku.

Zamek w Toszku © kosma100


Zamek w Toszku © kosma100


Gdzieś ten tekst widziałam... hmm ciekawe gdzie? :D
Tablica na Zamku w Toszku © kosma100


Zamek w Toszku © kosma100


Zamek w Toszku © kosma100


Następnie pojechałam dalej drogą 94 do miejscowości Strzelce Opolskie.

Ratusz w Strzelcach Opolskich.
Strzelce Opolskie © kosma100


Pomnik w Strzelcach Opolskich.
Pomnik w Strzelcach Opolskich © kosma100


Kościół w Strzelcach Opolskich.
Strzelce Opolskie - kościół © kosma100



W Strzelcach zmieniłam drogę na 409 – obrałam kierunek na Krapkowice.
W Gogolinie.
Gogolin wita © kosma100


W Gogolinie © kosma100


Ale jaja!
Pisanka gigant w Gogolinie © kosma100


„Poszła Karolinka do Gogolina...” :D
Pomnik Karolinki w Gogolinie © kosma100


Miasto nad Odrą i Osobłogą - Krapkowice.
Wieża w Krapkowicach © kosma100


Mury w Krapkowicach © kosma100


Z Krapkowic pojechałam dalej drogą 409 i wylądowałam...
... w Kujawach :-)
Kujawy :-) © kosma100


Na szczęście to nie te Kujawy :-)


Następnym celem na mojej drodze był przepiękny zamek w Mosznie z 99 wieżyczkami.

Brama z lwami.
Brama z lwami w Mosznie © kosma100


Zamek Moszna jest jednym z najpiękniejszych zamków w Polsce. Nazwa wsi pochodzi od słowa moszna - w topografii oznaczającego dolinę :))) Jego budowę rozpoczęto w XVII wieku, w przeszłości Zamek Moszna należał do rodu Tiele-Wincklerów, dziś znajduje się tam Centrum Terapii Nerwic.

Dla takich widoków warto mieć nerwice :)
Zamek Moszna © kosma100


Kosma z rowerkiem przy zamku.
Kosma na zamku w Mosznie © kosma100


Tutaj nad cichym i mało uczęszczanym stawikiem zrobiłam sobie popas.
Popas na zamku w Mosznie © kosma100


A takie dziwne „cóś” tam „obsiadło” biednego, mizernego liścia... Co to?
Liść... biedny liść... © kosma100


Z Moszny drogą 409 a następnie 407 popedaliłam do Nysy.
Jadę sobie jakieś 20 km przed Nysą, jadę, trochę wolno, trochę psycha siada – bo daleko i może mnie złapać zmrok.... ale jadę.
Nagle ni z gruchy, ni z pietruchy słyszę: „Cześć!”. „Cześć” – odpowiadam.
Dogoniła mnie Dziewczyna na kolarce. Pyta się skąd jadę i dokąd. Jak usłyszała moją odpowiedź to spytała się czy „na raz”. Bardzo fajnie się jechało. W pewnym momencie odgięłam mapnik (zastawia mi licznik) i patrzę: 34 km/h... :D
Agnieszka (bo tak ma na imię Właścicielka Kolarki) zaproponowała mi, że oprowadzi mnie po Nysie – SUPER!!!
W międzyczasie spotykamy Jej Męża, który się do nas dołącza.

Nysa – fortyfikacje.
Fortyfikacje w Nysie © kosma100


Z Agnieszką i Kellyskami ;-)
Z Agnieszką w Nysie © kosma100


W następnym forcie
Kosma w Nysie © kosma100


Podczas rozmowy i konsumpcji lodów, dowiaduję się, że Kellysek i miłość do rowerków to nie jedyna nasza wspólna cecha ;-) Dzięki Agnieszko za miłe spotkanie i do zobaczenia na Bike Oriencie :-)

Aga odwozi mnie prawie pod samo jezioro i myka do domu, ja mknę dalej...
Jezioro Głębinowskie © kosma100


Z Nysy 46-tką do Paczkowa, tam odbijam na 382-jkę.
Tym o to sposobem trafiam do Kamieńca Ząbkowickiego.
Zamek w Kamieńcu Ząbkowickim © kosma100


No i fota na pożegnanie :-)
cień © kosma100


Było bosko!!!

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)©
  • DST 214.15km
  • Czas 10:03
  • VAVG 21.31km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy...

Przed południem do pracy.
Mój rower (Kellysek) waży teraz chyba tonę... nie wiem co będzie jak założę sakwy, nie wiem co będzie jak do sakw wpakuję rzeczy...
Od dwóch dni zaczynam czuć moje lewe kolano... nie dobrze, nie dobrze...

Ale wiem, że wychodzę z pracy o 20:00 i do wtorku mam WOLNE :)))
Oj będzie się działo :D

Po pracy do domku. Nie standardowo, znowu w Dąbrowie od tyłu na stacje benzynową "nadymać" kółka :-)
Kurczę 22:58 a ja jestem w lesie z pakowaniem :/ przez tą torbę na kierownicę :/ zostawiam ją w domu - zaczynam pakować sakwy :D

Do wtorku :-)


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 33.84km
  • Czas 01:42
  • VAVG 19.91km/h
  • VMAX 39.40km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl