Informacje

  • Wszystkie kilometry: 67375.98 km
  • Km w terenie: 3398.25 km (5.04%)
  • Czas na rowerze: 170d 11h 50m
  • Prędkość średnia: 16.46 km/h
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kosma100.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2010

Dystans całkowity:17.62 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:01:09
Średnia prędkość:15.32 km/h
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:8.81 km i 0h 34m
Więcej statystyk
Środa, 24 lutego 2010 Kategoria Kellysek :)

To była smutna środa...

To było smutna środa
Jeden z tych dni
Salka duszna i mała
Wszędzie krzyk i hałas
Tygrysy, lwy i szczury
Podziemnej popkultury
I ostro i dużo
To był sygnał przed burzą

Potem była ulica
Ktoś uciekał ktoś krzyczał
Ich dziesięciu tych dwóch
Łatwa zdobycz dla lwów
Krew krew na murach
Podziemna popkultura
I krew krew na murach
podziemna popkultura
Jeszcze nie noc
Godzina dwudziesta
Ja spaceruje po przedmieściach
To jeszcze nie noc
Godzina dwudziesta
Na naszych przedmieściach

Jeszcze nie noc
Godzina dwudziesta
Ja spaceruje po przedmieściach
Jeszcze nie noc
Godzina dwudziesta
Na naszych przedmieściach
To jeszcze nie noc
Godzina dwudziesta
Ja spaceruje po przedmieściach
Jeszcze nie noc
Godzina dwudziesta
Godzina dwudziesta*



Ech...
Siedząc w pracy podziwiałam piękna pogodę i słońce...
Po dotarciu do domu postanowiłam jechać po awizo na pocztę i w odwiedziny do Husików ;)
By nie zniszczyć mojej pięknej fryzury, którą chciałam pokazać Znajomym pojechałam w opasce pod kaskiem a nie w czapce... trochę zimno było ;)

Późnym wieczorem z powrotem do domu.
Smutna środa, smutne wnioski z życia...

A tu takie małe wspomnienie i jednocześnie zapowiedź ;)


* Sztywny Pal Azji - "Smutna środa".
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 5.90km
  • Czas 00:24
  • VAVG 14.75km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 22 lutego 2010

Jak Ty to robisz???

Jak ty to robisz powiedz powiedz
By tak zawrócić w mojej głowie
Sposobem jakim całus dotyk
Co działa mocniej niż narkotyk
Jak ty to robisz powiedz powiedz
By tak zawrócić w mojej głowie

Oswajasz mnie jak dzikie zwierze
I raz ci wierzę raz nie wierzę
Myślę że zdradzasz i że kłamiesz
A wtedy cierpię niesłychanie
Jak ty to robisz powiedz powiedz
By tak zawrócić w mojej głowie

Na szczęście lisa w sercu mam
A lisa trudno jest oszukać
Kochaj mnie kochaj wierny bądź
Bo innej będziesz sobie szukać

Bo kiedy mówię że cię kocham
By uspokoić myśli rwące
Mówisz że dużo przyleciało ptaków
I lato znów będzie gorące
Jak ty to robisz powiedz powiedz
By tak zawrócić w mojej głowie

Na szczęście lisa w sercu mam
A lisa trudno jest oszukać
Kochaj mnie kochaj wierny bądź
Bo innej będziesz sobie szukać

Jak ty to robisz powiedz powiedz
By tak zawrócić w mojej głowie
Sposobem jakim całus dotyk
Co działa mocniej niż narkotyk
Jak ty to robisz powiedz powiedz
By tak zawrócić w mojej głowie*


Ech... zawrócił mi w głowie... mój rower ;-)

Wczoraj stwierdziłam:
„Ja już nie pamiętam co to rower... i wcale nie tęsknie za nim jak patrzę na to białe paskudztwo dookoła”.
Po chwili, po stwierdzeniu mojego rozmówcy, poprawiłam się:
„No tęsknie tylko nie mam ochoty jeździć jak widzę ten śnieg”.

Podczas powrotu z pracy – samochodem, drogą Katowice – Kraków podniecałam się suchym asfaltem i knułam plan wyjścia na rower.
Niestety gdy dojechałam do Dąbrowy okazało się, że ulice poboczne są pełne kałuż... odpuściłam sobie rower...

Chciałam wyjść na pocztę po awizo i do Tesco po zakupy, w przedpokoju spojrzałam na Kellyska... był taki samotny więc postanowiłam jechać na nim (na pocztę mam 350 metrów, do Tesco 200m.)
Ubrałam się w „gejowskie ciuszki” i tu zaczęły się „schody”.
Okazało się, że muszę umocować moją tylną lampkę, po tym jak ją urwałam na spotkaniu ŚIR-u.
Następnie dymanie opon – po 50 dymnieć w każdą.
Na rower, w końcu wyszłam o 18:40.

Musiałam pojechać na Pogorię, by zobaczyć czy jej nie ukradli...
Jazda – masakra – po ciemku, po kałużach, nie widać dziur... ale przeżyłam ;p

Pod samą Pogorię nie dojechałam bo na parkingu przy Pogorii zniechęcił mnie lód i kałuże...

Wracam do domku przez centrum:

Merry Christmas? - centrum Dąbrowy Górniczej.






A Kellysek grzecznie czekał podczas gdy pani robiła zdjęcia ;-)


Nie chciałam przesadzać z jazdą na rowerze, bo dzisiaj łykam ostatni antybiotyk...
Ale napiszę jedno: cieszę się, że chociaż „zrobiłam przeciąg” - potrzebowałam tego ;)

No i w zamian za posumowanie roku 2009, plany na 2010, których nie miałam czasu umieścić napiszę parę słów w tym temacie:

Rok 2009 był dla mnie rokiem pięknym... Przyjaźni, Znajomości, które zawarłam albo utrwaliłam – nie odbierze mi nikt ;-)
Decyzje, które podjęłam... wymagały odwagi ale teraz cieszę się, że je podjęłam...
A reszta... ;-) THE BEST.

Plany na rok 2010:
być sobą;
zmienić pracę;
zamieszkać w rodzinnym domu.

Pierwsze – chyba zawsze taka będę ;)
Drugie – UDAŁO MI SIĘ!!!
Trzecie – ciężki orzech do zgryzienia...

Dlatego rower, niestety pójdzie w „odstawkę” w tym roku... muszę doprowadzić do końca coś co zaczęłam ale... nie martwcie się... będę czasami tu bywać, jeździć na rowerze... czasami...
I nie będę miała czasu na rower... oprócz rajdów na orientację, które mam nadzieję zaliczyć z moim Rowerowym Partnerem.

Podjechałam na pocztę ale była duża kolejka więc awiza nie odebrałam - jest pretekst na jutro ;-)
No i w weekend zrobiłam sobie fryzurę na koncert KSU, który odbędzie się w następny weekend ;D


Miny współpracowników - BEZCENNE - za resztę zapłacisz kartą ;)

*Maanam - "Jak Ty to robisz?"

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)©
  • DST 11.72km
  • Czas 00:45
  • VAVG 15.63km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 lutego 2010

Zapraszam na aukcje ubrań rowerowych

Zapraszam na wyprzedaż po nieziemskiej cenie ciuchów (i nie tylko) rowerowych

Witam!
Likwiduję firmę i wyprzedaję po naprawdę niskich cenach ubrania rowerowe.
Zapraszam do obejrzenia aukcji:
Aukcje ubrań rowerowych

W razie pytań - zapraszam :-)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
Wtorek, 9 lutego 2010

Pomagamy Błażejowi w zebraniu pieniędzy na zakup nowego roweru.

Pomagamy Błażejowi w zebraniu pieniędzy na zakup nowego roweru.

O co chodzi?!
Błażej, znany wszystkim na BS jako Blase, jest twórcą serwisu BIKEstats.pl. To dzięki niemu możemy tak doskonale się bawić prowadząc swoje blogi i dzienniczki statystyk rowerowych poznając przy okazji masę pasjonatów dwóch kółek, z którymi możemy dzielić swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami rowerowymi i nie tylko. :)
Niestety, 21.12.2009 ukradziono Błażejowi rower Piranha Gary Fisher.
To niepowetowana strata. Ten rower stanowił dla Błażeja olbrzymią wartość sentymentalną.
Teraz wszyscy możemy pomóc Błażejowi i zebrać fundusze na zakup nowego roweru, dzięki czemu nasz Admin będzie miał znów na czym jeździć w maratonach. Choć trochę osłodzimy mu stratę kultowej Piranii. :)
Jak można pomóc?!
Na forum BS powstała inicjatywa, dzięki której każdy ma możliwość wpłacenia na konto Błażeja dowolnej kwoty na kupno roweru.
Info: W podzięce dla Blase’a.
Umownie jest to 10 zł, ale można wpłacać oczywiście więcej. :)
Im więcej osób pomoże w zbiórce pieniędzy, tym lepiej.
300 osób razy 10 zł daje 3000 zł - taka kwota pozwoli Błażejowi na zakup roweru, który będzie klasowo zbliżony do utraconej Piranii.
Na forum można znaleźć nr konta oraz dane potrzebne do przelewu. Bez obaw. Pieniądze trafiają bezpośrednio do Błażeja i on jest jedynym ich dysponentem. :)

Pozdrawiam i zachęcam wszystkich do pomocy. Myślę, że każdy z nas jest winny to Błażejowi. Gdyby nie on... nie byłoby nas tu. :)



P.S. Wszystkich zachęcam też do zamieszczenia na swoich blogach podobnego wpisu do mojego. (można śmiało kopiować w całości ode mnie wraz z grafiką i linkami) m więcej osób dowie się o akcji i jej idei, tym więcej pieniążków zbierzemy. :)


Tekst skopiowany od Młynarza.
Pieniądze przelane :-)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl