Informacje

  • Wszystkie kilometry: 67375.98 km
  • Km w terenie: 3398.25 km (5.04%)
  • Czas na rowerze: 170d 11h 50m
  • Prędkość średnia: 16.46 km/h
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kosma100.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

KKW 2011

Dystans całkowity:308.77 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:18:06
Średnia prędkość:17.06 km/h
Maksymalna prędkość:45.10 km/h
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:77.19 km i 4h 31m
Więcej statystyk

Wieżyca i dom do góry nogami czyli GKS ciąg dalszy

Dzisiaj z Wiktorem wybraliśmy się na mały objazd okolicy.

Najpierw z Grzybowa do Kościerzyny, następnie Stężyca, Gołubie, Szymbark.
W Szymbarku zwiedzamy dom do góry nogami, browar Szymbark gdzie pije „kufelek” truskawkowego piwa.
Dom do góry nogami - Szymbark © kosma100

Browar Szymbark © kosma100


"Kufelek" truskawkowego piwa z Browaru Szymbark © kosma100


Następnie jedziemy na Wieżycę - najwyższe wzgórze pasma morenowych Wzgórz Szymbarskich o wysokości 328,6 m n.p.m.Tam spotykamy faceta z kozą, który mówi, że mam 45 lat ;-) no cóż...
Z Facetem z kozą © kosma100


Podczas zjazdu zaliczam OMC OTB.
Wracamy przez Sikorzyno zwiedzając Dwór Wybickich.
Fajnie utrzymany, fajny klimat w nim panuje, fajny pomysł na biznes.
Dwór Wybickich © kosma100

Ogród warzywny © kosma100


Dworek Wybickich © kosma100

Wiku i kukurydza © kosma100



Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)©
  • DST 64.26km
  • Czas 04:10
  • VAVG 15.42km/h
  • VMAX 45.10km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

GKS czyli okolice Kościerzyny

Dzisiaj samotnie.
Miało być Fojutowo ale wyjeżdżam dopiero po 13:00.
Grzybowo, Wdzydze, Olpuch, Nowa Kiszewa, Stara Kiszewa, Zamek Kiszewski.
Wdzydze
Wdzydze © kosma100


Wieża widokowa we Wdzydzach.
Wieża widokowa we Wdzydzach © kosma100


Zamek nie zrobił na mnie zbyt dużego wrażenia.
Napis na zamku © kosma100

Wieża zamkowa © kosma100


Zamek Kiszewski © kosma100


Powrót: Zamek Kiszewski, Sarnowa, Rotembark, Grzybowo.
Wracając przez miejscowosć Lizaki pogubiłam się :-)
Miałam średnią 23 km/h ale błądzenie po piachu plus delikatne kręcenie by nie potrzaskać zawartości sakwy obniżyły mi średnią ;-)
Sakwa na kierownicę służy, jak sama nazwa wskazuje, do przewozu specjali ;-) © kosma100


Jak Kaszuby to Specjal ;-)
Specjal na Kaszubach ;-) © kosma100


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 76.71km
  • Czas 03:43
  • VAVG 20.64km/h
  • VMAX 43.10km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

KKW dzień 2 - Sobota w Sobotę ;-)

O 6:00 pobudka, śniadanie i o 7:15 ruszamy z Wikiem z Ulesia.
Ekipa KKW gotowa do drogi ;-) © kosma100

W Kłomnicach wsiadamy w pociąg do koluszek.
Ciężko się wsiada z obładowanymi sakwami do pociągu. Dobrze, że jesteśmy we dwoje. Dajemy radę ;-)
W Koluszkach przesiadka – w ostatniej chwili udaje nam się zdążyć na pociąg do Skierniewic.
Z racji tego, że trasę zmieniłam w ostatni dzień przed KKW zdaję sobie sprawę, że dzisiejsza trasa jest zbyt ambitna ale co tam – jedziemy. W każdej chwili możemy zmienić plany – liczy się FUN ;-)
W Skierniewicach lądujemy o 12:00, odwiedzamy Wokulskiego.
Wiku z Wokulskim © kosma100

Na dworcu w Skierniewicach prawie jak w Danii ;-)
Prawie jak w Danii © kosma100

Udajemy się na lodzika na Rynek.
Lodzik na Rynku w Skierniewicach © kosma100

Na tymże rynku molestujemy profesora Pieniążka.
Molestujemy profesora Pieniążka © kosma100

Kościół pw. św. Jakuba Apostoła
Kościół © kosma100

Wyjezdżamy ze Skierniewic. Gdy opuszczamy „bramy miasta” to zaczyna padać :(
Przed nami jazda drogą numer 705. Ubieramy kamizelki odblaskowe i jedziemy.
Zaczyna padać :( © kosma100

Droga, chociaż prowadzi przez Puszczę Bolimowską nie sprawia nam przyjemności, z powodu padającego deszczu i sporego ruchu, w tym pędzących TIRów. Na dodatek droga jest wąska :(
Temu się też spieszyło :/
Ten jechał za szybko... © kosma100

W pewnym momencie zaczyna za nami jechać rowerzysta na składaku. Rozmawiamy – bardzo miły pan, który też sporo jeździ na rowerze. Zagadujemy się i przejeżdżamy boczną drogę, w którą mieliśmy skręcić.
Zawracamy z Wikiem by jechać boczną drogą – wolimy nadrobić kilometrów niż jechać po drodze „terapeutycznej”.
Boczna droga, która prowadzi przez Puszczę Bolimowską jest najpierw szutrowa, później piaszczysta.
Nie przeszkadza nam to – już wolę piachy niż TIRy. Jedzie się bardzo przyjemnie ;-)
:) © kosma100

Wyjeżdżamy z lasu i trafiamy na budowę autostrady.
Budowa autostrady © kosma100

Jadąc „na azymut” docieramy do miejscowości Piasek a następnie do Nieborowa.
W Nieborowie nie możemy niestety zwiedzać parku prowadząc rowery więc Wiku idzie zwiedzać a ja pilnuję rowerów.
Nieborów © kosma100

Zastanawiam się czy jechać z Wiktorem do muzeum sromów ale taka edukacja należy raczej do ojców ;p
Muzeum sromów - 400 ruchomych rzeźb ;-) © kosma100

Z Nieborowa pedalimy niebieskim Szlakiem Książęcym, który prowadzi przez Arkadię do Łowicza.
W Arkadii rezygnujemy ze zwiedzania parku i pedałujemy dalej szlakiem w kierunku Łowicza.
Przed samym Łowiczem łapię kapcia.
Kapeć ;-( © kosma100

Kapeć zrobiony, jedziemy dalej.
W Łowiczu obiado-kolacja. Najpierw obiad, później dogrywka pizzą.
Do obiadu zamawiam zielone piwo, którego jeszcze nie piłam.
Zielone piwo... mniam ;-) © kosma100

Podczas gdy Wiku czeka na pizzę ja idę do IT dowiedzieć się czy są gdzieś w pobliżu schroniska młodzieżowe – nie bardzo nam się uśmiecha spać dzisiaj pod namiotem – jesteśmy zmoknięci.
Gdy wracam dowiaduję się jak to Wiku wzbudził litość u pani barmanki i otrzymał 2 sosy za friko. Wzbudzając litość u następnej pani dostajemy pudełko do zapakowania pizzy na wynos.
W punkcie IT dostałam kontakt do schroniska, które jest w szkole w Sobocie.
Mieliśmy dzisiaj spać w Piątku ale Piątek w sobotę? Nie wypada. Lepsza Sobota w Sobocie ;-)
20:00 ruszamy, późno... 20 km przed nami.
Jedzie się super. Jadąc podziwiamy widoki, przestało padać i pogoda zrobiła się super.
Zaczynamy mieć ochotę na nocleg w namiocie. Mam na uwadze, że dzisiaj był ciężki dzień, a jutro 3-ci dzień wyprawy (gdzie podobno przychodzi kryzys) decyduję więc, że śpimy w schronisku.
O 21:30 jesteśmy pod szkołą, gdzie mieści się schronisko.
Mieliśmy zapłacić: 15 zł za mnie i 12 zł za Wiktora. Płacimy razem 23 zł ;-)
Płacimy i zostajemy sami z kluczami do szkoły ;-)
Niezła miejscówka do spania ;-) © kosma100

Jutro kolejny dzień...
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)©
  • DST 90.54km
  • Czas 05:47
  • VAVG 15.66km/h
  • VMAX 28.90km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

KKW 2011 czyli Kosmiczno - Korsowa Wyprawa :-) - Dzień 1

Pakowanie rowerów kończę o 1:40, prysznic i idę spać.
Pobudka o 6:00, sprzątanie, śniadanie i wyruszamy o 11:00 – 2 godziny później niż planowałam.
Na początku dziwnie się jedzie – już zapomniałam jak się jeździ z sakwami.
W Siewierzu robimy postój i popas przy zamku. Mamy szczęście, bo jest jakaś kontrola na zamku i możemy wejść do środka (standardowo trzeba się umawiać wcześniej).
Zamek w Siewierzu © kosma100

Pierwsza atrakcja, pierwszy zamek na naszej trasie zaliczony ;-)
Zamek w Siewierzu © kosma100

Ruszamy dalej. W Myszkowie nieprzyjemna i niebezpieczna sytuacja z TIR-em – wyprzedza nas na milimetry, gdyby nie mój okrzyk i szybka reakcja Wiktora nie wiem jakby się to skończyło :(
Gonię go kawałek ale niestety odjeżdża. W sumie to i dobrze bo nie wiem co bym mu zrobiła.
Znowu odpoczynek. Szukamy jakiegoś rynku ale okazuje się, że Myszków rynku nie posiada.
Jemy więc na ławeczce.
Postój w Myszkowie © kosma100

W Złotym Potoku jedziemy szlakiem podziwiając skałki, następnie odpoczywamy nad jeziorkiem.
Złoty Potok © kosma100

Odpoczynek nad jeziorkiem © kosma100

Jezioro - Złoty Potok © kosma100

Ani się nie obejrzeliśmy a dojechaliśmy do Ulesia – jesteśmy w szoku jak łatwo, miło i przyjemnie przejechaliśmy trasę.
Wieczorkiem grill i idziemy spać – jutro pobudka o 6:00 bo pędzimy na pociąg do Skierniewic.

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)©
  • DST 77.26km
  • Czas 04:26
  • VAVG 17.43km/h
  • VMAX 35.70km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 lipca 2011 Kategoria KKW 2011

KKW 2011 czyli Kosmiczno - Korsowa Wyprawa :-)

Rowery gotowe do drogi :-)

Spakowani i gotowi do drogi :-) © kosma100


My też ;-)
Dzisiaj wyruszam z Wiktorem na naszą Kosmiczno - Korsową Wyprawę: Dąbrowa Górnicza - Grzybowo (obok Kościerzyny).

Dzień 1 – 29.07.2011 (piątek) - Łosień – Ulesie (72,8 km)
Łosień
Ujejsce
Siewierz
Myszków
Żarki
Złoty Potok
Św. Anna
Ulesie
Dzień 2 – 30.07.2011 (sobota) – Ulesie – Piątek (93,7 km)
Ulesie
Św. Anna
Kłomnice
Klomnice - Skierniewice - PKP
Skierniewice
Nieborów
Mysłaków
Arkadia
Łowicz
Piotrowice
Walewice
Sobota
Bielawy
Piątek
Dzień 3 – 31.08.2011 (niedziela) – Piątek – Płock (74,8 km)
Piątek
Młogoszyn
Łęki Kościelne
Bedlno
Żychlin
Żabików
Oporów
Kamieniec
Sewerynów
Gąbin
Dobrzyków
Płock
Dzień 4 – 01.08.2011 (poniedziałek) – Płock – Ostrowite (82,4 km)
Płock
Sikórz
Mochowo
Zglenice Duże
Sierpc
Szczutowo
Rypin
Ostrowite
Dzień 5 – 02.08.2011 (wtorek) – Ostrowite – Jezioro Rudnickie Wielkie (82,1 km)
Ostrowite
Golub – Dobrzyń
Kowalewo Pomorskie
Orzechowo
Ryńsk
Wąbrzeźno
Radzyń Chelmiński
Dębieniec
Jezioro Rudnickie Wielkie
Dzień 6 – 03.08.2011 (środa) – Jezioro Rudnickie Wielkie – Jezioro Stobno (87,1 km)
Jezioro Rudnickie Wielkie
Grudziądz
Dolna Grupa
Lipienki
Krąplewice
Błądzim
Tuchola
Pod Komorzą
Dzień 7 – 04.08.2011 (czwartek) – Jezioro Stobno - Swornegacie (79,6 km)
Pod Komorzą
Zapędowo
Fojutowo
Lutom
Rytel
Zapora
Męcikał
Chojnice
Funka
Swornegacie
Dzień 8 – 05.08.2011 (piątek) – Swornegacie – Grzybowo (68,9 km)
Swornegacie
Brusy
Zalesie, Lubnia
Leśno
Lubnia
Wiele
Wdzydze Tucholskie
Grzybowo, jez. Sominko

Pogoda nie rozpieszcza ale wiem, że BĘDZIE PIĘKNIE!!!

Jak ktoś się chce dołączyć na chwilę, oprowadzić po swojej okolicy to proszę - piszcie do mnie wiadomości przez Bikestats, może uda mi się do nich dotrzeć :-)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl