Informacje

  • Wszystkie kilometry: 67375.98 km
  • Km w terenie: 3398.25 km (5.04%)
  • Czas na rowerze: 170d 11h 50m
  • Prędkość średnia: 16.46 km/h
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kosma100.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Czwartek, 5 kwietnia 2007 Kategoria Do pracy / z pracy, We dwoje - ja i mój rowerek ;)))

Auuuuuuuuuuaaaaaaaaa.
Nie zacytuję wiązanki

Auuuuuuuuuuaaaaaaaaa.
Nie zacytuję wiązanki jaką rzuciłam w domku gdy palce u nóg zaczęły odtajać.... ;/
ZIMNO......BRRRRRRRR.......
Idę się grzać ;D
Katowice - Dąbrowa Górnicza (standard z pracy)
Nie wiem czy dzisiaj jeszcze będę jeździć... troszkę mnie zimno zniechęciło i muszę iść spać ;P

A jednak Mydlice - Manhattan (do Braciszka;))

Taka jestem.... roztrzęsiona ;)

Zza pleców bobra tryska... fontanna ;)

PALI SIĘ ... NIEBO ;)



Pozdrawiam CIEPŁO wszystkich zaglądających tutaj ;)
  • DST 22.00km
  • Czas 01:10
  • VAVG 18.86km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 kwietnia 2007 Kategoria Do pracy / z pracy, We dwoje - ja i mój rowerek ;)))

Dąbrowa Górnicza (Mydlice)

Dąbrowa Górnicza (Mydlice) - Będzin - Czeladź - Siemianowice Śląskie - Katowice (WPKiW) - Katowice (Tauzen)
Pojechałam na kawę do znajomego i po płytkę, która sama jakoś nie chciała do mnie dojść ;D a później do pracy ;D
Katowice (Tauzen) - Katowice (praca)


Palce u nóg zamarzły... W nocy ponoć ma być DUŻY mróz ... brr...

Pozdrawiam wszystkich ciepło ;D
  • DST 26.67km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:27
  • VAVG 18.39km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 kwietnia 2007 Kategoria W towarzystwie ;), Do pracy / z pracy

Z pracy....
Standard.

Z pracy....
Standard.

Chłodno....zmarzłam....brrr

Nie wiem czy dzisiaj pojeżdżę... wczoraj jadąc do pracy PRAWIE się przewróciłam - skutkiem czego jest stłuczone kolano i jeszcze coś ...

.. Nie jest tak źle z tym kolanem ;)

Mgliście i chłodno nad stawikami w Sosnowcu


Jak dobrze jest wcześnie wstać... słońce wstaje nad Środulą...


Wyjechałam na dłuższą wycieczkę ale... ale... po tym jak o mały włos wpadłabym na samochód (słabe hamulce), wróciłam się do domku, zabrałam okładziny i kleszcze i pojechałam na Pogorię wymienić okładziny klocków hamulcowych ;D
SPECIAL FOR MLYNARZ Jestem pierwsza ;D Wymieniłam okładziny klocków hamulcowych dzisiaj o godzinie 15:00 ;D, hehehehe.
Później przejażdżka ze starym znajomym na strzelnicę i Kazimierz.
Zjazd na strzelnicy w Dąbrowie (jak Kilimandżaro) osiąga się niesamowite przyspieszenie zjeżdżając tamtędy - prawie pionowa ściana ;D


Kazimierz




Pozdrawiam wszystkich
kosma100
  • DST 43.30km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:29
  • VAVG 17.44km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 2 kwietnia 2007 Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;)))

PRAWIE SETKA.....Prawie robi wielką

PRAWIE SETKA.....Prawie robi wielką różnicę ;)))
"Odprowadziłam" Ka-Hę na dworzec PKP w Katowicach (Dąbrowa Górnicza - Będzin - Czeladź - Siemianowice Śląskie - Katowice).
Pomachałam białą chusteczką, wsadziłam w pociąg do Wrocławia i ruszyłam z powrotem (Katowice - Szopiennice - Mysłowice - Sosnowiec (stawiki) - Środula - Mydlice) Miałam jechać przez Świerklaniec ale nie zabrałam ze sobą mapy a zawsze jeździłam do Świerklańca z osobą towarzyszącą więc nie bardzo zwracałam uwagę na przebieg trasy. Postanowiłam nie ryzykować i pojechałam znaną mi trasą przez Sosnowiec stawiki ;)


Pozdrawiam wszystkich zaglądających na tą stronę ;)))

Piknik nad zalewem przeczyckim ;) bez Colunii i Żywczyka ;D - jestem na odwyku ;D

Przeczyce

Siedząc nad zalewem patrzę na kołujący samolot nad lotniskiem w Pyrzowicach

Jakieś "wstrętne ptaszysko" a nawet dwa ;D

I znowu..ptaszek ;D



Mydlice - Pogoria III - Pogoria IV - Przeczyce i nazad ;)
Mydlice - Będzin - Sosnowiec - Katowice (do pracy)
Miłego pedałowania ;)
  • DST 96.40km
  • Teren 8.00km
  • Czas 05:05
  • VAVG 18.96km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 30 marca 2007 Kategoria W towarzystwie ;)

Mydlice - Brodway (pogoń za

Mydlice - Brodway (pogoń za autobusem)
Brodway - Pogoria III - Pogoria IV - Marianki - Pogoria III - Brodway
Brodway - Mydlice (pogoń za autobusem)

Przejażdżka ze Znajomą - pokazanie, że na Zagłębiu też może być pięknie ;))))

Czas i km podczas wyścigu z autobusem (0:20 / 10 km)

Piknik z Ka-Hą na Pogorii ;D


Ciapąg - przemknął baaaardzo blisko ;)

Pogoria z torami dla ciapągów ;)))


Więcej informacji
u Ka-Hy
Pozdrawiam
  • DST 31.40km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:30
  • VAVG 12.56km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 marca 2007 Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;)))

Wyjście z marcowego marazmu

Wyjście z marcowego marazmu z kompleksem popołudniowej zmiany ;)
Przejażdżka dookoła komina.
Mydlice - Pogoria (dwa okrążenia wokół Pogorii) - Mydlice.
Pogoda piękna!!!! Aż miałam ochotę zadzwonić do Szefowej i powiedzieć, że nie przyjdę do pracy bo mam jaskrę analną ;)
Łabędzie na Pogorii....BEZ MOJEJ KACZUSZKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pogoryja oczywiście ;)))

Pogoria.........takie tam trawki cy cóś ;D

Pozdrawiam
  • DST 21.90km
  • Teren 12.00km
  • Czas 01:00
  • VAVG 21.90km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 marca 2007

Dąbrowa Górnicza (Manhattan)

Dąbrowa Górnicza (Manhattan) - Mydlice ;)

Umieściłam zdjęcia z wczoraj ;D
Niestety leje ;((( Więc to wszystko na dzisiaj :(

Pozdrawiam
  • DST 4.60km
  • Czas 00:18
  • VAVG 15.33km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 16 marca 2007

Dąbrowa Górnicza Mydlice

Dąbrowa Górnicza Mydlice - Brodway (przez Pogorię) i z powrotem przez centrum.
Bez aparatu - został na biurku.

Teraz wyjeżdżam i wezmę aparat ale pogoda jest "niefociasta" :(


Dzisiaj dostałam SUUUUUUPER wiadomość - student, któremu udzielałam korepetycji zdał egzamin na 4+!!!!!!!!!!!!! Rewelacja cieszę się bardzo ;)))))

Mydlice - Brat (Manhatan) na skróty: Będzin - Łagisza - Pogoria
Pogoda zrobiła się fociasta ;)))
Zamek w Będzinie

W parku "Zielona"

Pogoria (standard)



Wyspa (nie Cześka)

Na wyspie


Pozdrawiam

  • DST 38.40km
  • Teren 20.00km
  • Czas 02:00
  • VAVG 19.20km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 12 marca 2007

Dzisiaj miałam jechać do brata

Dzisiaj miałam jechać do brata - obiecałam już mojej bratanicy - więc słowa trzeba dotrzymać ;)
Plan miałam taki - pojechać przez Będzin, Łagiszę, Zieloną, Pogorię na Manhatan... plan niestety legł w gruzach, ponieważ ponad pół godziny spędziłam na poczcie ;( (wysyłając przeszmuglowane wentylki i dętki z Czech ;))
Czas naglił pojechałam więc przez Zieloną , Pogorię na Manhatan ;)
Na Zielonej zrobiło się naprawdę zielono ;)


Na Pogorii cudne widoki ;)) słońce - po prostu aż chce się żyć ;)



Ludzi jak na krupówkach :( no ale cóż nie tylko ja mam prawo do Pogorii (a tak przy okazji parę lat temu nie lubiłam Pogorii teraz jestem tu bardzo często).

Resztę popołudnia spędziłam grając z bratanicą w gry typu "ubierz lalkę Barbie na bal" itp ;) oraz ćwicząc bicepsy nosząc drugą, siedmiokilową kruszynkę ;)Życzę wszystkim bikestatsowiczom i bikestatsowiczką wielu takich słonecznych dni jak ten ;)
Pozdrawiam
  • DST 20.30km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:10
  • VAVG 17.40km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 11 marca 2007

O 6:00 pobudka. Sprawdzenie

O 6:00 pobudka. Sprawdzenie stanu kolana. Wynik – niedostateczny. Boli i „wszystko w środku dziwnie luźno się rusza”. Powrót do łóżka i przestawienie budzika na późniejszą godzinę (rezygnacja z Pieskowej Skały).
Na początek udałam się na Pogorię – chciałam zobaczyć czy spotkam „moją” dziewięćdziesięciopięcioprocentową kaczkę rudą ;) No i była ;)

Pogoria


Następnie udałam się do Łośnia z ambitnym planem wyczyszczenia (w końcu o zgrozo!) rowerka.
Chciałam nakłonić Nestora do wyczyszczenia napędu ale miał inne zajęcie i odmówił ;)

Po dwóch godzinach rowerek aż błyszczał ;)

Następnie przez Okradzionów udałam się do Sławkowa.
Most dla fanów konstrukcji ;)

To było moje drugie podejście w odnalezieniu cmentarza choleryków – podeszłam od drugiej strony... I klapa. Znalazłam tylko bajoro, które znajduje się tuż obok cmentarza.


Następnie szlakiem w kierunku Strzemieszyc.

Byłam pewna, że nie będzie błota a tu taki widok ;/

Przez cały czas poszukiwałam wiosny. No i w końcu ją znalazłam ;)

Po drodze wymieniałam oponę na oponę z bardziej agresywnym bieżnikiem ;)

I znowu jakieś konstrukcje (Centrum Handlowo – Logistyczne)

Następnie przez Ciołkowznę (hehehe cóż za nazwa), Rudną, Kozibródek, Garbierze, kolonie Cieśle, Bory na Balaton w Sosnowcu ;)

Balaton

Wyspa na Balatonie (nie Cześka)

Później do Kazimierza Górniczego pooglądać różne zwierzątka ;)
Ten struś chyba narozrabiał bo go wsadzili za kraty ;)


Z Kazimierza przez Staszica na Mydlice i do domku ;)
  • DST 55.50km
  • Teren 10.00km
  • Czas 03:50
  • VAVG 14.48km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl