Informacje

  • Wszystkie kilometry: 67375.98 km
  • Km w terenie: 3398.25 km (5.04%)
  • Czas na rowerze: 170d 11h 50m
  • Prędkość średnia: 16.46 km/h
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kosma100.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 18 lutego 2007

Wielki Brat (Dąbrowa Górnicza

Wielki Brat (Dąbrowa Górnicza Gołonóg) - Real D.G. - Makro Sosnowiec - Sosnowiec Środula - centrum - stawiki - Katowice Szopiennice - Katowice praca

Jak zobaczyłam te oszronione samochody, trawniki i minus 4 na termometrze to westchnęłam ;)
Zaczęłam bardzo powoli (około 15 km/h) i to mnie uratowało - rozkręciłam się i przyjechałam 40 minut przed czasem ;)))
Jak ja nie cierpię asfaltów, a szczególnie ruchliwych asfaltów z kierowcami - baranami, dla których "bezpieczny odstęp" to 15 cm ;/
Dzisiaj po pracy jak nie zamarznę przekręcę do 10000 ;)))
Do pracy (19,10 km, 00:56, średnia 20,46 km/h)

Po pracy - Katowice - Sosnowiec (stawiki - środula - braci mieroszewskich) - Dąbrowa Górnicza - Merkury - targ - pod mostkiem - Pogoria - centrum - Mydlice

Wchodzę do domku, zadowolona, że dobiłam do 10000 km patrzę a tu 9999 km hihihihi tak utrafić mogę tylko ja ;)

P.S. Jutro w moim harmonogramie pracy W jak Włodzimierz - moja ulubiona literka w grafiku ;) więc mam nadzieję, że trochę pokręcę ;)


Pozdrawiam
  • DST 45.40km
  • Czas 02:15
  • VAVG 20.18km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 lutego 2007

Do pracy (18 km, czas

Do pracy (18 km, czas 0:55, średnia 19,64 km/h);)
Rano - zimno - mimo pięknie świecącego słońca kałuże na drodze były zamarznięte i moje nogi też ;))) Nie wiem ile było kresek na minus ale parę było ;)
Piękna słoneczna pogoda. Życzę wszystkim świetnego rowerowego weekendu ;)


Praca - brat ;)
Pozdrawiam
  • DST 37.40km
  • Czas 01:55
  • VAVG 19.51km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 14 lutego 2007

Dzisiaj cały dzień mnie nosiło

Dzisiaj cały dzień mnie nosiło - taka pogoda a ja muszę siedzieć w pracy ;(
Więc jak tylko weszłam do domu, nasmarowałam napęd i ....w drogę ;)
Mydlice - Centrum - Pogoria
Tam ptactwo ucztowało konsumując niezbyt zdrowe dla nich pożywienie ;)




Trochę się spóźniłam na zachód słońca ;(


Pogoria ;)

Piękna Pogoria z pięknymi kominami elektrowni Łagisza ;( i z pięknym dymem ;(

Taka ładna pogoda, a ja spotkałam tylko 5 bikerów ;(



Dwa okrążenia Pogorii i musiałam mykać do jaśniejszych okolic ;/
Wiec pojechałam na górkę gołonowską, następnie Morcinka - Centrum - Mydlice
Pierwszy raz od paru lat (około 4) podjeżdżałam pod Mydlice ulicą górniczą ;)
Pogoda super...szkoda tylko, że jutro muszę siedzieć w pracy ;/ i nawet nie mogę jechać rowerem :( Ale za dwa tygodnie urlop więc sobie odbije ;)
Życzę wszystkim i sobie takiej pogody jaka dzisiaj była u mnie ;)
Pozdrawiam





  • DST 27.00km
  • Teren 16.00km
  • Czas 01:25
  • VAVG 19.06km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 9 lutego 2007

Droga powrotna z pracy,

Droga powrotna z pracy, czyli:
Katowice - Szopiennice - Dąbrówka - Sosnowiec stawiki - Sosnowiec centrum - Sosnowiec makro - skróty (błoto) - Dąbrowa Górnicza.

Jaka piękna pogoda!!! A ja niestety kończę romans z moim bikem na dzisiaj.
Obowiązki czekają (codzienność - izba wytrzeźwień dla upojonych nadzieją pedałowania), na rower wsiądę dopiero najwcześniej we wtorek.

Życzę zatem wszystkim BIKEstatsom wspaniałej pogody weekendowej, żadnych opadów deszczu (ponoć leje w Świeradowie Zdroju), śniegu (oby stopniał ten który napadał wczoraj we Wrocławiu, Chlewie i Warszawie) oraz jak najmniej kapci.
Pozdrawiam
  • DST 16.60km
  • Czas 00:50
  • VAVG 19.92km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 8 lutego 2007

Dzisiaj wyciągnęłam Kolegę na

Dzisiaj wyciągnęłam Kolegę na rower. Kolegę, który pokazał mi tą stronę ;) dzięki Niemu molestuje Was swoimi fotkami i opisami wycieczek oraz będę wiedzieć ile km przejechałam ;D i chwała Mu za to ;)
A więc Mydlice - błotko - Makro Sosnowiec - Strzemieszyce - Łosień - Tworzeń - Gołonóg - Augustynika - Centrum - sklep - Mydlice.
Huta ;)

Huta again ;)

Kolega ;) tak trzymać!
...i tu było zdjęcie Kolegi....
Później spotkalismy bobra, który robił za świstaka tylko sreberka mu ukradli ;)

Robiłam jako piąte koło u wozu, a raczej dwa dodatkowe kółka przy rowerze ale ostrzegałam, że ja to jeżdżę wolniutko ;)
Wycieczka z kumplem - 34,3 km, średnia 21,22 km/h.
Oczywiście optymistycznym akcentem jest to, że gdyby nie ja to Kolega siedziałby w domu i nie ruszył swoich 4 liter ;)
Kupiłam wreszcie baterię do lampki tylnej (kupienie baterii R1 1,5 V w Dąbrowie Górniczej graniczy z cudem!)więc pojadę jeszcze jak się ściemni do Będzina zrobić fotki zamku w Bedzinie - jest pięknie oświetlony o zmroku i mam nadzieję, że nie wyłączą oświetlenia <sic!>
Ale to bedzie tylko "szybki przeciąg" bo muszę później jechać do pracy :(

No jestem... zdjęcia nie za bardzo mi wyszły :( ale już umieszczę jak się pochwaliłam ;)
Dąbrowa - Będzin - Dąbrowa
Zamek

Zamek po raz drugi

Kościół

"Tak właśnie tak, tak wyglada moje miasto nocą...tak właśnie tak, wygląda nocą świat"

Bardzo przyjemnie się jechało, więc wpadłam na dobry pomysł ;) pojadę sobie do pracy rowerem ;D
Mam tylko nadzieję, że jutro o 6:00 jak wyjdę z pracy nie będzie śniegu do kolan ;/
No i jeszcze dodałam km do pracy ;) I jak to ja - znowu zabłądziłam w ciemnościach więc średnia prędkość znowu mi spadła :( ale do pracy zdążyłam ;)
Pozdrawiam
  • DST 62.10km
  • Teren 0.50km
  • Czas 03:12
  • VAVG 19.41km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 6 lutego 2007

A miało być tak pięknie...

A miało być tak pięknie...
Miało nie wiać w oczy nam...
Hehehe, no może nie wiało ale, ale, ale...
Po kolei.
Trasa: Najpierw asfaltem przez Dąbrowę, Staszic, Sulno, Strzemieszyce Wielkie, Zakawie i tam ...
pod mostem

... i w teren ;D
Szukałam tam opuszczonych gospodarstw (zainspirowana wycieczką tomalosa), które kiedyś tam widzialam...Kiedyś były, teraz zostały po nich tylko cegłówki porośnięte trawą (nawet zdjęcia nie chciało mi się robić).
Trasa fajna


"ZAKAZ WYWOZU GRUZU I ŚMIECI" Hehehehe


Znicz olimpijski?

Czasami nawet słońce daje o sobie znać ;)


Następnie Lipówka, trochę asfaltem Koksowniczą i znowu w teren. W kierunku Okradzionowa, tam wjeżdżam na Szlak Szwajcarii Zagłębiowskiej (kolor czerwony).
Bardzo fajny szlak - czasami ma się wrażenie jakby było się w górach ;)




Chciałam dojechać tym szlakiem do szlaku niebieskiego ale oczywiście się zgubilam ;) Wyjechałam w Kuźniczce Nowej, gdzie i tak dopadłam szlak niebieski (szlak powstańców 1863roku). Po drodze mija się pomnik Francesco Nullo.

Później było błoto ;D

A później, na 29 km rozpacz ;( Zamoczyłam obie nogi w lodowatej wodzie, po same kostki Brrrrr. I tu mój dobry humor się skończył, bo czułam jak mi nogi zamarzają ;(
Ale jakoś sobie poradziłam. Przez Laski do Błędowa. Tam zakup w sklepie ;) i dalej....Musiałam niestety przez te nogi udać się już do domu... ale nie najkrótszą drogą offkorse ;)
A więc Błędów, Łazy Błędowskie, Okradzionów, Sławków (tam szukałam cmentarza choleryków gdzie chowają takie cholery jak ja ;) ale niestety nie znalazłam :( ), Strzemieszyce przy fabryce zabawek Wader i do domu ;)
Most ;)

Szkoda, że zamoczyłam te nogi (sierota ze mnie) bo chciałam jechać z Błędowa do Ogrodzieńca... ale nie ucieknie ;)
I ostatnia fotka ;)

Ogólnie - było miło i ciekawie ;)
Pozdrawiam



  • DST 66.20km
  • Teren 20.00km
  • Czas 04:00
  • VAVG 16.55km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 5 lutego 2007

Wykorzystałam go...
Dzisiaj

Wykorzystałam go...
Dzisiaj wykorzystałam swój rower do niecnych celów... mianowicie posłużył mi jako zawór bezpieczeństwa.
Dzięki niemu upuściłam ciśnienie, które zebrało się we mnie po niezbyt przyjemnej sytuacji w pracy :(
Niestety nie miałam czasu na dłuższą przyjemność. I tak część dzisiejszych obowiązków przełożyłam na jutro.
Oczywiście jak jest ciepło i pogoda taka super ja nie mam czasu - ale cóż nie samym rowerem człowiek żyje (niestety) I tak się cieszę, że wygospodarowałam trochę czasu na rajd po mieście między samochodami, przechodniami.
Pozdrawiam
  • DST 8.50km
  • Czas 00:20
  • VAVG 25.50km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 lutego 2007

Miało być więcej km ale niestety

Miało być więcej km ale niestety dopiero o 13:00 zwlekłam się z łóżka po nieprzespanej nocy :(
Trasa: Dąbrowa Górnicza - ul. Legionów Polskich - centrum - Korzeniec - Dziewiąty - Łęknice - zbiornik Pogoria III - Piekło - las - zbiornik Pogoria I - Ząbkowice - Ząbkowice PKP - lasek - Łosień - Ząbkowicka - Łaskowa - Ząbkowicka - Roździeńskiego - takie tam skróty ;) - centrum - Mydlice
Fajnie, chociaż zimno :( tzn zmarzły mi wyłącznie palce u nóg ale tak porządnie!
Zrobiłam kilka fotek...... szare bo i dzień był szary.
Odwiedziłam mojego osobistego Fadera, który na mój widok powiedział niezbyt zadowolony: "Na rowerze przyjechałaś?" Hmm... Nikt nie mówił, że będzie lekko ;)
Pozdrawiam Pana Barana - kierowcę ciemnozielonej Skody Felicji kombi, który wyprzedzając mnie w Łośniu na ulicy Ząbkowickiej użył sygnału dźwiękowego będąc w odległości około 1 metra, czym skutecznie podniósł mi ciśnienie, a o dziwo <sic!> nie spowodował lawiny epitetów płynących z moich ust ;) (ale jakaś opanowana jestem;))
Rozkręciłam się i bynajmniej nie rowerowo tylko słowno - muzycznie...więc kończę ;)
Pozdrawiam all
P.S. acha jeszcze mała spowiedź.... Oczywiście bike''a nie umyłam :( Obiecuję poprawę i poproszę o pokutę i rozgrzeszenie ;)

Pogoria III z punktu widzenia rowerzysty ;)


Pogoria III i odpoczywający mój bike ;)


Tory, z których się wykoleiłam ;) koło Pogorii I


Pogoria I


Dla przypomnienia jak wygląda śnieg, chociaż tutaj model zubożony szaro - czarny a nie biały jak jest w wersji standardowej ;)


Huta, huta, bynajmniej nie Lenina ;)


Huta Katowice ;)


Mój nieumyty :( rower



  • DST 35.70km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:55
  • VAVG 18.63km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 3 lutego 2007

Z powodu braku czasu takie

Z powodu braku czasu takie "przewietrzenie" bike''''a ;) Jutro jak pogoda sie nie zmieni pojeżdżę trochę więcej ;D Jazda po mieście + rundka w koło Pogorii...

Tęsknię za wiosną, latem i górami... byle do wiosny ;)
  • DST 14.50km
  • Czas 00:51
  • VAVG 17.06km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 16 stycznia 2007

MÓJ PIERWSZY RAZ...

MÓJ PIERWSZY RAZ...
Mój pierwszy raz w tym roku...aż wstyd się przyznać... żenua.
Mało km i w ogóle. Ale to było tylko przewietrzenie mojego bike'a i mojego zapalenia płuc ;) Poza tym była to przejażdżka po oświetlenie, które w końcu <sic!> kupiłam ;)
Więc nie ma się czym chwalić ;) Przejażdżka po Dąbrowie, asfalt, krawężniki, chodniki, trawniki i takie tam ;) w drodze do i ze sklepu rowerowego ;)
Niestety czas i zmrok mnie naglił więc musiałam wracać do domu :( ale i tak się cieszę, że w końcu udało mi się zagospodarować chwilę czasu po pracy by zabrać rower na przejażdżkę ;) Do następnego.
  • DST 11.23km
  • Czas 00:39
  • VAVG 17.28km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl