Informacje

  • Wszystkie kilometry: 67375.98 km
  • Km w terenie: 3398.25 km (5.04%)
  • Czas na rowerze: 170d 11h 50m
  • Prędkość średnia: 16.46 km/h
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kosma100.bikestats.pl

Archiwum

Linki

III BYTOMSKA MASA KRYTYCZNA i moje zakwasy...

III BYTOMSKA MASA KRYTYCZNA i moje zakwasy...

Od 14 marca 2009 było niewiele dni (około 7 - dokładnie policzę jak będę miała chwilę) kiedy nie wsiadłam na rower. I aż 4 w ostatnim tygodniu!!!
Na szczęście skonfiskowany przeze mnie w ostatnim czasie blachosmród wrócił do Właściciela, więc jest szansa, że znowu będę kręcić non-stop ;p

Dzisiaj od rana miałam straszne zakwasy na udach... nie wiem czy to od wchodzenia dosyć często ostatnio na IV piętro, czy od naciskania pedałów w samochodzie :D a może od chodzenia - przez ostatnie parę dni chodziłam, co w moim przypadku rzadko się zdarza - wszędzie jeżdżę rowerem...
Niemniej jednak bolało... boli do tej pory...

A więc popołudniu wsiedliśmy z djk71 na rowery i ruszyliśmy z Helenki, przez Stolarzowice do Bytomia.
W Bytomiu spotkaliśmy się z Organizatorem Masy, keszolem i darthem oraz resztą Masowiczów (w sumie było nas około 100).

Ruszyliśmy na podbój bytomskich ulic.
Traska b. fajna.
Miny zdziwionych ludzi - bezcenne :-)

Po Masie Dyniogłowy powiedział prezydentowi Bytomia, że przyjechałam z Dąbrowy. P. prezydent wyraził szacun... hmmm. Ci, którzy przyjechali z Gliwic mieli chyba dalej...
No ale ja przyjechałam zza granicy :D

Dzięki wszystkim za miłe towarzystwo.

Trasa masy (zapożyczona od fredziomf):


Następnie rozjechaliśmy się każdy w swoją stronę. Keszol towarzyszył mi jeszcze przez pewien czas - wielkie dzięki za odwiezienie :-)
Przez Bytom - Świętochłowice - Chorzów - Katowice do pracy.


Przed Masą




Naklejka :)




Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :-)
  • DST 46.28km
  • Czas 02:45
  • VAVG 16.83km/h
  • VMAX 41.90km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 16 września 2009 Kategoria W towarzystwie ;), Kellysek :)

Pożegnanie z Meridką...

Pożegnanie z Meridką...

Po odespaniu nocki ruszyłam na spotkanie z Ewcią0706, która przyjechała do D.G., między innymi po kurtkę, którą zostawiła na Kosmicznym Rajdzie :-)
Spotkałyśmy się przy pomniku Hendrixa i popedaliłyśmy na Pogorię III, następnie na IV. Tam posiedziałyśmy na ławeczce uzupełniając płyny.
Z IV na III i na Manhattan.

Było jak zwykle super, szkoda, że tak krótko :(

Później odebrałam Meridkę z serwisu.
Przeszła przegląd, czyszczenie linek, założenie przedniej przerzutki, odwrócenie mostka do góry nogami, podłożenie podkładek pod mostek, czyszczenie napędu, polerowanie ramy, przekręcenie pedałów (z spd na normalne).

Wygląda jak nowa...
Wygląda pięknie...
Teraz czeka spakowana w samochodzie razem z Kellyskiem i jutro pożegnam się z nią.

Będzie ją ujeżdżał nowy właściciel - także prowadzący bloga na bikestats :-)


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 25.60km
  • Czas 01:20
  • VAVG 19.20km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

We mgle...

Żadnej satysfakcji, za dużo frustracji
Oto obraz mojej generacji
Żadnego celu, żadnej przyszłości
Żadnej nadziei, żadnej wolności

Poroniona generacja

Pragniesz walczyć, chcesz coś zmienić
Zło na ziemi chcesz wyplenić
Nie masz szansy, wszystko minie
Twoja generacja zginie

Oglądasz telewizję, wiesz co to jest kryzys
W Iranie ciągle wojna, na Zachodzie wyzysk
Twoja przyszłość jest zniszczona
Twoja generacja jest już skończona*



Rankiem - z pracy... we mgle.
Założyłam kamizelkę.
Ogólnie ubrałam się jak by była zima - bluzka z długim rękawem + kurtka...
Zazwyczaj wolę zmarznąć niż się ugrzać i upocić ale dzisiaj podobało mi się.
Straszna wilgoć w powietrzu.


*Dezerter - "Poroniona generacja"

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 16.32km
  • Czas 00:51
  • VAVG 19.20km/h
  • VMAX 36.50km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zginął rowerzysta...

Gdy matka tuli w ramionach dziecie swe
Jej miłość staje przeciw złym mocom
Tak ludzie modlą się o urodzajny deszcz
Jak ona czuwa nad nim nocą

Wyfruwa wreszcie z gniazda młody ptak
Bo przywilejem jest młodości
Zabawa, radość, przyjaźń a nie strach
Bo młodość nie chce wiedzie o tym, że:

Życie choć piękne tak kruche jest
Wystarczy jedna chwila by zgasić je
Życie cho piękne tak kruche jest
Zrozumiał ten kto otarł się o śmierć

I nie do końca piękny jest ten świat
Gdy wciąż odwieczne prawa łamie
Zabiera miłość, młodość, słońca blask
Lecz my nie chcemy o tym wiedzieć, że:

Życie choć piękne tak kruche jest
Wystarczy jedna chwila by zgasić je
życie cho piękne tak kruche jest
Zrozumiał ten kto otarł się o śmierć

Życie choć piękne tak kruche jest
Wystarczy jedna chwila by zgasić je
życie cho piękne tak kruche jest
Zrozumiał ten kto otarł się o śmierć


Dzisiaj rano po 6:00 wracałam z pracy z Katowic. Dzisiaj nie rowerem tylko samochodem. W tych godzinach, blisko mojej pracy zginął rowerzysta potrącony przez samochód...

Po odespaniu bardzo ciężkiej nocki w pracy pojechałam do Ani pomóc jej w odrabianiu lekcji.

Później szybko do domku, bo byłam umówiona.
Wieczorem do Katowic do pracy.

3 dni bez roweru... masakra.
No i wieczorem już jakiś diabeł (czytaj: Kosmacz - Leniuch) namawiał mnie bym pojechała do pracy samochodem, który tymczasowo skonfiskowałam Właścicielom :D

Wygrał (na szczęście) Kosmacz-Rowerzysta i pojechałam do pracy rowerkiem ubrana w bluzę z długim rękawem i długie getry oraz fantastyczne rękawiczki, które zakupiłam ostatnio w promocji w decathlonie za jedyne 15 zł :-)

Rękawiczki są super!!! Cienkie - akurat na chłodniejsze wieczory i poranki :D Żałuję, że kupiłam tylko jedną parę :(((( Może ktoś jedzie do Gliwic do Decathlona?

W Sosnowcu "krótka reprymenda" kierowcy - bałwana, który nie umiał wyprzedzać i OMC mnie nie potrącił :(
SO53561
Nie jestem pewna co do ostatniej cyfry w numerze rejestracyjnym :(

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 27.37km
  • Czas 01:21
  • VAVG 20.27km/h
  • VMAX 34.90km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 10 września 2009 Kategoria Do pracy / z pracy, We dwoje - ja i mój rowerek ;))), Z Anią ;)

Z Anią i Kamilem

Przeżywam dziwny czas
oczy gorączkowo szukają treści w blasku liter
Myśl dogłebnie krąży w labiryncie zdań
to naprawde dziwny czas...
Patrzę w niebo, mówie wyraźnie a głośno
tak wyraźnie, a głośno.
Pytam Kto Ja?
Kto Ja? Kto Ja?
Spoglądam na szybę, na szarą codzienność
grzązne w pyle definicji, zawrotnym wirze słów
Kto Ja?
Kusimy już, zgódź się zgódź że jesteś abyś był
przyjmij to życie jako barwe, to nie uczucie
Żyj! Żyj!
Przeszywa mnie słodka świadomość że jestem
że czuje i patrzę i słucham
porywam kielich radości i pije jednym hałstem
a przecież jutro spojże na niebo błekitne i spytam
by dręczyć się dalej Kto Ja?*


Po pracy do domku, zabrać parę rzeczy i do Ani na Manhattan.
Po odrobieniu lekcji jedziemy na rower.
Po Kamila - tym razem do Jego babci na Brodway.
Z Kamilem na Pogorię III, następnie do Parku Hallera - na plac zabaw.
Po zabawie na frytki, odwieźć Kamila, odwieźć Anię i do domku.

Ania i Kamil :-)


Po drodze z pracy upolowałam buraka:


*Maleo - "Pytanie"

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 37.02km
  • Czas 02:27
  • VAVG 15.11km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powrót z kawy do pracy...

Powrót z kawy do pracy

Wczorajsza kawa trochę się przedłużyła... :D
A więc rankiem (wczesnym) z Helenki do Katowic przez Bytom, Świętochłowice, Chorzów.

Naprawdę fajnie się jedzie, gdy w Bytomiu skręci się na Świętochłowice :D



Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 30.32km
  • Czas 01:29
  • VAVG 20.44km/h
  • VMAX 40.70km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na kawę

Na kawę

Rankiem do pracy - standardowo.
Po pracy na kawę do Ka.... :D czyli Katowice - Chorzów - Świętochłowice - Bytom - Zabrze Helenka.

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 46.88km
  • Czas 02:19
  • VAVG 20.24km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 września 2009 Kategoria Kellysek :), We dwoje - ja i mój rowerek ;))), Z Anią ;)

Z Dzieciakami :-)

Z Dzieciakami :-)

Na początku z Mydlic na Manhattan - do AniK.
Odrobiłyśmy pracę domową i ruszyłyśmy na rowerek.
Szczegółowy opis u AniK.

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 30.45km
  • Czas 02:25
  • VAVG 12.60km/h
  • VMAX 30.90km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 września 2009 Kategoria Do pracy / z pracy, Kellysek :), We dwoje - ja i mój rowerek ;)))

Zazgrzytałam zębami...

Zazgrzytałam zębami...

Wczoraj wszyscy mnie uznali
dyrektorem zapalniczki
siedzę sobie przy zaworze
żeby było dużo iskier

Jestem szpiegiem argentyńskim
wznoszę się na pisuarze
mam padaczkę w teledysku
żeby było dużo iskier
zazgrzytam zębami
zazgrzytam zębami

Ja rozdaję niewidomym
zezwolenie na widzenie
szkłem się drapię po rogówce
żeby było dużo iskier
zazgrzytam zębami
zazgrzytam zębami

Ja wynurzam łeb z fekaliów
i wypluwam niedopałki
w niedopity denaturat
żeby było dużo iskier
zazgrzytam zębami *




W samo południe na pocztę i do pracy...
Po 22:00 z pracy...
Po 22:00 w krótkim rękawku i w krótkich spodenkach...
Zęby mnie bolą od "szczękania zębami".
Chyba jednak już jest za zimno na jeżdżenie o tej godzinie z krótkim rękawkiem na rowerze...

No i jestem w szoku z możliwości aparatu foto w Sony Ericssonie c702 - będzie czym robić foty kierowcom - bałwanom :D


*tekst - Kobranocka - "Zazgrzytam zębami".

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 33.13km
  • Czas 01:30
  • VAVG 22.09km/h
  • VMAX 42.30km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy - zmodyfikowanym standardem numer II.

Do pracy - zmodyfikowanym standardem numer II.

Dziś powiedziałaś mi że miałaś piękny sen
Nie było tam wojen i nie było łez
Ludzie uśmiechnięci chodzili ulicami
A największe szczęście było wciąż przed nami

Chciałbym ci to dać ale nie wiem skąd to brać
Tutaj wszyscy tylko w siebie patrzą się
I mówią że jest im bardzo źle

Miałaś tam swych przyjaciół miałaś swoje mieszkanie
Wszyscy mieli auta szynkę na śniadanie
Nie było tam biednych i bogatych tez nie było
Jak w bajeczce Marksa słońce wszystkim wciąż świeciło

Chciałbym ci to dać ale nie wiem skąd to brać
Tutaj wszyscy tylko w siebie patrzą się
I mówią że jest im bardzo źle

Obudź się kochanie spójrz wreszcie na oczy
To był tylko sen który cię zauroczył
Tutaj nie ma równych i nigdy nie było
Tylko najrówniejszym słońce będzie wciąż świeciło

Chciałbym ci to dać ale nie wiem skąd to brać
Tutaj wszyscy tylko w siebie patrzą się
I mówią że jest im bardzo źle*


Po wspaniałym piątku oraz rewelacyjnej sobocie na Helence, z grupą Debeściaków, musiałam wylądować moim kosmicznym statkiem na Ziemi, wsiąść na rower i popedałować do pracy... no cóż - wszystko co piękne szybko się kończy :(
Dziękuję za prześwietny weekend (jak zawsze).

Fajnie było zobaczyć, po długiej przerwie Asiczkę i Młynarza oraz Iskierkę, oraz Moją Adoptowaną Rodzinkę :-) (jeśli chodzi o Rodzinkę to długość... zależy od punktu patrzenia :D).

Miałam dość jazdy od Bytomia przez Chorzów do Katowic główną drogą, pojechałam więc w Bytomiu na Świętochłowice - i to był strzał w 10!!! Bardzo miło się jechało - mały ruch - sama przyjemność. Coś mi się wydaje, że to będzie od dziś standard numer II :-)

Nie obeszło się bez kierowców - bałwanów. W Stolarzowicach kierowca, który miał dużo miejsca wyprzedził mnie na centymetry. Stanął później na światłach więc zrobiłam fotę :-)
Fiat Punto, koloru bordo lub czerwonego :-)
Numer rejestracyjny:SY...... (na komórce nie widzę dokładnie - napiszę jak zgram na kompa.

Na Gliwickiej złapał mnie deszcz ale miałam ubraną kurtkę :-)

Wieczorem - do domku - standardem numer I.

*tekst - Defekt Muzgó - "Chciałbym Ci to dać".

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 46.80km
  • Czas 02:18
  • VAVG 20.35km/h
  • VMAX 44.30km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl