Czwartek, 2 sierpnia 2007
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;))), Do pracy / z pracy
Spokojnie... spokojnie... spokojnie... Centrum miasta, południe, nerwowy korek, coraz trudniej dojechać na miejsce w porę, ktoś trąbi bo pew
Spokojnie... spokojnie... spokojnie... Centrum miasta, południe, nerwowy korek, coraz trudniej dojechać na miejsce w porę, ktoś trąbi bo pewnie jest spóźniony...bierze telefon - pewnie dzwoni do żony
I tak właśnie mi się jechało - spokojnie ;))))
Bez nerwów, spokojnie ;)
I nawet gdy jakieś Grande Punto na mnie zatrąbiło, było spokojnie... no i dobrze bo to była Koleżanka z pracy ;] zdziwiłaby się jakbym Jej puściła wiązankę o rozmiarach itp ;)
Spokojnie...
A jutro do Tatusia ;)))) spokojnie
A teraz to już spokojnie, bo sąsiad przychodzi z żubrem na tańczącą parę ;)))
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Specjal 4 Sister: Dużo zdrówka ;)))))))) i Wszystkiego najlepszego ;))))
I tak właśnie mi się jechało - spokojnie ;))))
Bez nerwów, spokojnie ;)
I nawet gdy jakieś Grande Punto na mnie zatrąbiło, było spokojnie... no i dobrze bo to była Koleżanka z pracy ;] zdziwiłaby się jakbym Jej puściła wiązankę o rozmiarach itp ;)
Spokojnie...
A jutro do Tatusia ;)))) spokojnie
A teraz to już spokojnie, bo sąsiad przychodzi z żubrem na tańczącą parę ;)))
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Specjal 4 Sister: Dużo zdrówka ;)))))))) i Wszystkiego najlepszego ;))))
- DST 32.24km
- Teren 2.00km
- Czas 01:32
- VAVG 21.03km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 sierpnia 2007
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;))), Do pracy / z pracy
Czasami człowiek musi... inaczej się udusi...
Czasami człowiek musi... inaczej się udusi...
Do pracy i z pracy - standard.
Z pracy fajnie się jechało - lekki chłodek a ja w krótkim rękawku oczywiście ;] i tak trochę "deptałam" by nagromadzone nerwy puściły ;)))
Pozdrawiam serdecznie wszystkich tu lookających ;)
P.S. Zasłyszane gdzieś na trasie:
Na przystanku stoi "matka" z trojgiem dzieci - 3 chłopaczków w wieku około 6, 8 i jakieś 2 lata. I krzyczy do jednego:"Bo Ci zaraz przypier......";/
Nie chciałabym spotkać tego chłopczyka za 10 lat ;/
Do pracy i z pracy - standard.
Z pracy fajnie się jechało - lekki chłodek a ja w krótkim rękawku oczywiście ;] i tak trochę "deptałam" by nagromadzone nerwy puściły ;)))
Pozdrawiam serdecznie wszystkich tu lookających ;)
P.S. Zasłyszane gdzieś na trasie:
Na przystanku stoi "matka" z trojgiem dzieci - 3 chłopaczków w wieku około 6, 8 i jakieś 2 lata. I krzyczy do jednego:"Bo Ci zaraz przypier......";/
Nie chciałabym spotkać tego chłopczyka za 10 lat ;/
- DST 32.93km
- Teren 2.00km
- Czas 01:35
- VAVG 20.80km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 31 lipca 2007
Dzisiaj na razie tylko z
Dzisiaj na razie tylko z przedpokoju do kuchni przeprowadziłam rower - czeka mnie dzień pełen wrażeń stolarsko - elektrycznych ;)
Po półtora roku egzotycznego designu mojego licznika energii elektrycznej zabudowuję go ;)
Jestem pełna obaw - te proste ściany, piony, które nie trzymają pionu..
Dobra mykam - może wieczorkiem przejadę się na rowerku...
A to przedmiot mojego zainteresowania dzisiejszego ;)

Pozdrawiam oczywiście wszystkich tu zaglądających i już mnie tu nie ma ;)
Po półtora roku egzotycznego designu mojego licznika energii elektrycznej zabudowuję go ;)
Jestem pełna obaw - te proste ściany, piony, które nie trzymają pionu..
Dobra mykam - może wieczorkiem przejadę się na rowerku...
A to przedmiot mojego zainteresowania dzisiejszego ;)

Pozdrawiam oczywiście wszystkich tu zaglądających i już mnie tu nie ma ;)
- DST 0.01km
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 lipca 2007
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;)))
Ale za to niedziela... niedziela - będzie dla nas...
Ale za to niedziela... niedziela - będzie dla nas...
Rankiem powrót do domku - Centrum - Mydlice, po buty i takie tam.
Następnie Mydlice - centrum - dalszy ciąg przeprowadzki.
Później praca w garażu przy rowerku... (nie moim);)
No i powrót do domku.
Niedziela - dzień wolny od pracy prawie bez pedalenia...
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Rankiem powrót do domku - Centrum - Mydlice, po buty i takie tam.
Następnie Mydlice - centrum - dalszy ciąg przeprowadzki.
Później praca w garażu przy rowerku... (nie moim);)
No i powrót do domku.
Niedziela - dzień wolny od pracy prawie bez pedalenia...
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 8.93km
- Czas 00:30
- VAVG 17.86km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 lipca 2007
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;))), Do pracy / z pracy
Mój dom murem podzielony, podzielone murem strony...
Mój dom murem podzielony, podzielone murem strony...
Do pracy...standard
Z pracy... standard chociaż szybciutko kręciłam by przygotować małe przyjęcie dla gości ;)
Wieczorkiem - na parapetówę do Anny ;]


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Do pracy...standard
Z pracy... standard chociaż szybciutko kręciłam by przygotować małe przyjęcie dla gości ;)
Wieczorkiem - na parapetówę do Anny ;]


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 35.21km
- Teren 2.00km
- Czas 01:40
- VAVG 21.13km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 lipca 2007
"Porównaj to z resztą - wybierz drogę najlepszą..."
"Porównaj to z resztą - wybierz drogę najlepszą..."
Do pracy - standard.
Zainspirowana zdjęciem Cześka ze stanowiska pracy - też pokazuję moje ;)


CzesiekTyle masz tych plaskaczy, że mógłbyś pójść na wymianę za moją "krowę"? ;D
Z pracy - standard z małym fiksem ;]
Po pracy umówiłam się z Gakiem by robić jako stróż i to nie w boże ciało ;)
W Sosnowcu złapał mnie deszczyk... później było parno i duszno ;)
Więc z Sosnowca do Decatlonu ;) i później do Makro.
Chmury wiszą i straszą...


A następnie standardowo przez krzaczki do domu.
I znowu leniwiec... ciekawe kiedy go wygnam :(
P.S. A to mój prezent od Zajączka i Jej Małżowiny na moje wiecznie osiemnaste urodziny, hehehehehe ;)


Pozdrawiam oczywiście wszystkich tu zaglądających ;)
Do pracy - standard.
Zainspirowana zdjęciem Cześka ze stanowiska pracy - też pokazuję moje ;)


CzesiekTyle masz tych plaskaczy, że mógłbyś pójść na wymianę za moją "krowę"? ;D
Z pracy - standard z małym fiksem ;]
Po pracy umówiłam się z Gakiem by robić jako stróż i to nie w boże ciało ;)
W Sosnowcu złapał mnie deszczyk... później było parno i duszno ;)
Więc z Sosnowca do Decatlonu ;) i później do Makro.
Chmury wiszą i straszą...


A następnie standardowo przez krzaczki do domu.
I znowu leniwiec... ciekawe kiedy go wygnam :(
P.S. A to mój prezent od Zajączka i Jej Małżowiny na moje wiecznie osiemnaste urodziny, hehehehehe ;)


Pozdrawiam oczywiście wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 34.20km
- Teren 2.00km
- Czas 01:38
- VAVG 20.94km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 lipca 2007
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;))), Do pracy / z pracy
Patrzę w lewo, patrzę w prawo - nuda, nic się nie dzieje...
Patrzę w lewo, patrzę w prawo - nuda, nic się nie dzieje...
Zarówno do jak i z pracy standardowo.
A tutaj kilka słów o pustyni - jak nie przyjedziecie na zlot to możecie jej nie zobaczyć ;)
Pustynia Błędowska, jak twierdzą fachowcy, to unikat europejskiego krajobrazu. Tymczasem bez natychmiastowej interwencji miejsce to może wkrótce stracić swój wyjątkowy charakter.
Podolkuska pustynia jest jedyną naturalną na naszym kontynencie. Jeszcze na początku XIX w. piaski pokrywały około 80 km. kw. pustyni. Dziś „Polska Sahara” to jedynie 32 km, z czego piasek leży tylko na około jednej trzeciej terenu. Winę za zmniejszenie powierzchni pustyni ponosi niestety człowiek. W latach 60. mieszkańcy okolicznych miejscowości celowo obsadzili pustynię wierzbą kaspijską. Drzewa miały chronić ich gospodarstwa przed nasypami piasku. W rezultacie przyczyniły się do niekontrolowanego zarastania pustyni. Członkowie Stowarzyszenia „Polska Sahara” i specjaliści z Polskiej Akademii Nauk w Krakowie uważają, że szansą dla pustyni jest program „Natura 2000”.
– To projekt, który ma chronić wyjątkowe przyrodniczo miejsca w Polsce. W tym roku w projekcie uczestniczy 50 obszarów, w tym cztery z Małopolski: Pustynia Błędowska, zespół przyrodniczy w Jaroszowcu, Małe Pieniny i Dolina Białki na Podhalu – tłumaczy Marian Pajdak, prezes organizacji. Autorom programu zależy na przywróceniu pierwotnego wyglądu pustyni. – Chcielibyśmy w części południowej pustyni odkrzaczyć teren, uwydatnić wydmy a od strony północnej wykarczować samosiejki, odsłonić murawy napiaskowe i roślinność sucholubną. Pierwsze efekty będą widoczne za pięć, do ośmiu lat – dodaje prezes.
Tekst zaczerpnięty z artykułu na onecie
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Zarówno do jak i z pracy standardowo.
A tutaj kilka słów o pustyni - jak nie przyjedziecie na zlot to możecie jej nie zobaczyć ;)
Pustynia Błędowska, jak twierdzą fachowcy, to unikat europejskiego krajobrazu. Tymczasem bez natychmiastowej interwencji miejsce to może wkrótce stracić swój wyjątkowy charakter.
Podolkuska pustynia jest jedyną naturalną na naszym kontynencie. Jeszcze na początku XIX w. piaski pokrywały około 80 km. kw. pustyni. Dziś „Polska Sahara” to jedynie 32 km, z czego piasek leży tylko na około jednej trzeciej terenu. Winę za zmniejszenie powierzchni pustyni ponosi niestety człowiek. W latach 60. mieszkańcy okolicznych miejscowości celowo obsadzili pustynię wierzbą kaspijską. Drzewa miały chronić ich gospodarstwa przed nasypami piasku. W rezultacie przyczyniły się do niekontrolowanego zarastania pustyni. Członkowie Stowarzyszenia „Polska Sahara” i specjaliści z Polskiej Akademii Nauk w Krakowie uważają, że szansą dla pustyni jest program „Natura 2000”.
– To projekt, który ma chronić wyjątkowe przyrodniczo miejsca w Polsce. W tym roku w projekcie uczestniczy 50 obszarów, w tym cztery z Małopolski: Pustynia Błędowska, zespół przyrodniczy w Jaroszowcu, Małe Pieniny i Dolina Białki na Podhalu – tłumaczy Marian Pajdak, prezes organizacji. Autorom programu zależy na przywróceniu pierwotnego wyglądu pustyni. – Chcielibyśmy w części południowej pustyni odkrzaczyć teren, uwydatnić wydmy a od strony północnej wykarczować samosiejki, odsłonić murawy napiaskowe i roślinność sucholubną. Pierwsze efekty będą widoczne za pięć, do ośmiu lat – dodaje prezes.
Tekst zaczerpnięty z artykułu na onecie
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 32.52km
- Teren 2.00km
- Czas 01:31
- VAVG 21.44km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 25 lipca 2007
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;))), Do pracy / z pracy
Okręt mój płynie dalej... gdzieś tam...
Okręt mój płynie dalej... gdzieś tam...
Do pracy - standard. Chłodno i piękne chmurzyska wisiały nad głową, szkoda, że aparat został na biurku :(
A teraz (w pracy) obserwuję krople deszczu spływające po szybach :(
Z pracy - standard - świeci słonko a ja... siedzę w domku i przyjmuję gości ;)
Odwiedziła mnie między innymi bikerka AniaK

oraz jej młodsza następczyni - MartaK ;) - jeszcze nie zalogowana na BS ;)

P.S. Wiało tak, że czasami myślałam, że wyląduję na asfalcie ;/
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Do pracy - standard. Chłodno i piękne chmurzyska wisiały nad głową, szkoda, że aparat został na biurku :(
A teraz (w pracy) obserwuję krople deszczu spływające po szybach :(
Z pracy - standard - świeci słonko a ja... siedzę w domku i przyjmuję gości ;)
Odwiedziła mnie między innymi bikerka AniaK

oraz jej młodsza następczyni - MartaK ;) - jeszcze nie zalogowana na BS ;)

P.S. Wiało tak, że czasami myślałam, że wyląduję na asfalcie ;/
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 32.21km
- Teren 2.00km
- Czas 01:31
- VAVG 21.24km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 lipca 2007
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;))), Do pracy / z pracy
Dziękuję wszystkim za życzenia ;)
No i zapraszam na ciasto ;)
![</a]()
W ten piękny dzień złapałam kapcia i spóźniłam się do pracy :(
Z pracy - standard.
Na rondzie obok Makro nie wytrzymałam i zwyzywałam palanta, który wymusił pierwszeństwo ;/ Gościu się wnerwił i myślałam, że zaraz wyjdzie z samochodu i mi przywali ;D
Miałam jechać na pewną wymyśloną przeze mnie wycieczkę ale jakoś mam strasznego lenia... chyba idę spać :(
Dziękuję wszystkim za życzenia ;)
No i zapraszam na ciasto ;)

To ostatnie... takie... urodziny...
Pozdrawiam serdecznie wszystkich tu zaglądających ;)
Z pracy - standard.
Na rondzie obok Makro nie wytrzymałam i zwyzywałam palanta, który wymusił pierwszeństwo ;/ Gościu się wnerwił i myślałam, że zaraz wyjdzie z samochodu i mi przywali ;D
Miałam jechać na pewną wymyśloną przeze mnie wycieczkę ale jakoś mam strasznego lenia... chyba idę spać :(
Dziękuję wszystkim za życzenia ;)
No i zapraszam na ciasto ;)

To ostatnie... takie... urodziny...
Pozdrawiam serdecznie wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 32.16km
- Teren 2.00km
- Czas 01:28
- VAVG 21.93km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 23 lipca 2007
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;))), Do pracy / z pracy
Rankiem - do pracy.
Chłodno,
Rankiem - do pracy.
Chłodno, rześko tylko te moje uda i łydki... :(((
Chciałabym by jutro już mnie nie bolały ;>
Z pracy - standard.
Teraz do wieczora stoję przy garach (nie mylić z perkusją ;)).
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Chłodno, rześko tylko te moje uda i łydki... :(((
Chciałabym by jutro już mnie nie bolały ;>
Z pracy - standard.
Teraz do wieczora stoję przy garach (nie mylić z perkusją ;)).
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 32.50km
- Teren 2.00km
- Czas 01:36
- VAVG 20.31km/h
- Aktywność Jazda na rowerze







