Informacje

  • Wszystkie kilometry: 67375.98 km
  • Km w terenie: 3398.25 km (5.04%)
  • Czas na rowerze: 170d 11h 50m
  • Prędkość średnia: 16.46 km/h
  • Suma w górę: 0 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kosma100.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Środa, 17 października 2012 Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;))), Do pracy / z pracy, Keta 002

Fajowo środowo

Ach, piękny to był dzień!
Dzisiaj mam badania okresowe.
Na 11:00 mam być w Katowicach na Sokolskiej.
Plany są takie, że pojadę z Tomkiem rano, by być w pracy o 7:00, a później o 10:30 mykać na badania.
Jakoś nie mogę się zwlec z łóżka i postanawiam jechać prosto na badania.
Dodatkowo rano posiłkuję się Kolejami Śląskimi, bo za późno wyjechałam a nie chcę się przed wizytą u lekarzy upocić.

A więc rankiem z Łośnia do Gołonoga na dworzec.
Znajdź różnicę ;-) © kosma100


Znajdź różnicę 2 © kosma100


Kolejowo © kosma100


Na dworcu w Katowicach
Galeria Katowicka © kosma100


Budowa Katowickiej Galerii © kosma100


Kolejowo... © kosma100


Później w Katowicach z dworca na pocztę, wysłać przesyłki z Rowerowej Norki i do lekarza.
Architektura Katowic © kosma100


Rura dla noibasty sorki ze pod slonce © kosma100


Architektura Katowic © kosma100


Wprowadzam rower do biurowca "Chorzowska 50", opieram o szybę by zapytać w Medicoverze czy mogę wprowadzić go do środka gdy przybiega ochroniarz i krzyczy:
- "Co Pani robi z tym rowerem?"
- "Stoję :-)"
- "Nie wolno tu wprowadzać rowerów. Tam jest stojak na rowery! (na zewnątrz)".
- "A Pan mi gwarantuje, że mi go nie ukradną?"
- "A nie ma Pani zapięcia?"
- "Mam ale co daje zapięcie? Będę tutaj na badaniach około 3 godzin. Jak mi Pan zagwarantuje, że mi nie ukradną to go tam postawię."
- "Gwarantuję".
- "Dobrze, poproszę Pana imię i nazwisko".
Tutaj robię zdjęcie identyfikatora i odprowadzam rower na stojak rowerowy.
Parkuję Kellyska obok pięknego mieszczucha.

Rower po bankiem © kosma100


Kellysek i piękny rower © kosma100


Pomiędzy jednym lekarzem a drugim jadę do SCC na drobne zakupy
SC © kosma100


Parkuję rower na strzeżonym parkingu
Parking strzeżony © kosma100


Biały koń ;-) © kosma100


Po badaniach (okazało się, że jeszcze trochę pożyję :-)) jadę na Dębową 42 po płyn do szkieł kontaktowych.
Mural na Dębowej © kosma100


Następnie przez Siemianowice Śląskie do Czeladzi.
Jesiennie.
Jesień © kosma100


Ścieżka rowerowa © kosma100


Kiedyś tamtędy pojadę ;-)
Szlaki rowerowe © kosma100


Ach jak pięknie! © kosma100


Z Czeladzi jadę do Sosnowca. Na Grota - Roweckiego wyprzedza mnie rowerzysta, widać, że się spina :-) Hmmm... włączył mi się rywalizator ;-) Doganiam go na światłach i przeciskam się za ciężarówkę. Ruszamy. Jadę z prędkością 40 km/h, po pewnym czasie odwracam się... bikera nie ma :-) Dogania mnie dopiero na Wawelu gdy stoję dłuższą chwilę na światłach.

Na Andersa wyprzedza mnie rowerzysta i pozdrawia podnosząc rękę... patrzę O! Biko! Gonię Go, choć nie jest łatwo - Biko ciśnie ;-) Gdy w końcu udaje mi się Go dogonić stajemy na przystanku na parę minut rozmowy.
Chcę dotrzeć na ulicę Jodłową zawieźć przesyłkę z Rowerowej Norki a pada mi bateria w telefonie więc próbuję dopytać Biko o drogę.
O Jodłowej nie wie ale daje mi fajne wskazówki jak wrócić bocznymi drogami do domku. Żegnamy się i każdy pedali w swoją stronę.
Jadę na ulicę Jodłową, dostarczam przesyłkę i pedalę według wskazówek Biko.

Przez Makuszyńskiego, Hubala, Gacka.
Tunelik © kosma100


Dalej zamiast skręcić w lewo skręcam w prawo i ląduję obok KWK Kazimierz Juliusz.
Odpalam nawigację (na szczęście bateria nie padła) i orientuję się gdzie jestem.
Zawracam i jadę dalej - przez Kazimierz do Strzemieszyc.
Mur © kosma100


Most © kosma100


Jedzie się pięknie. Słoneczko świeci i mogę podziwiać złotą polską jesień.
Kosma i jesień © kosma100


Ach jak pięknie!
Jesiennie © kosma100


Było pięknie! Tego mi było trzeba :-)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających!
  • DST 68.00km
  • Czas 02:40
  • VAVG 25.50km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pieskie życie...

Dzień tragiczny - wszyscy robili pod górkę... nawet pogoda :(
W pracy masakra - no comments :(
Po pracy - w deszczu i strasznym zimnie do domku.
Przemoknięci, zmarznięci, wykończeni lądujemy z Tomkiem w domku.
Końcówka - od Lidla - osobno, bo Tomek pojechał swoim tempem by nie zamarznąć ;-)

Po prostu pieskie życie...
Pieskie życie ;-) © kosma100


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 31.87km
  • Czas 01:41
  • VAVG 18.93km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dopracowo w kropelkach deszczu

Pierwszy budzik dzwoni o 4:10.
Następny i następny.
Tomek marudzi, ze nie chce Mu się wstać, więc wstaję dzisiaj pierwsza o 4:50 by zrobić nam śniadanko i jedzonko do pracy.
Prowiant do pracy jest już częściowo gotowy - wczoraj wieczorem zrobiłam strogonowa (mam nadzieję, że będzie smakował :-)).

Czas niestety zbyt szybko mija i wyjeżdżamy znowu zbyt późno - o 5:40.
Już podczas ruszania zaczyna delikatnie kropić, w Dąbrowie Górniczej - Gołonogu zaczyna delikatnie padać a w Sosnowcu przestaje. Katowice są całkowicie suchutkie ;-)
Na Murckowskiej jesteśmy o 7:02.

Fota archiwalna Musty :-)
Kotek ;-) © kosma100


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 31.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 23.25km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Popracowo dodomkowo :-)

Z Tomkiem, po drodze zakupy w Auchan.

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 32.40km
  • Czas 01:40
  • VAVG 19.44km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 15 października 2012 Kategoria W oczojebnej kamizelce, W towarzystwie ;), Zupełnie przypadkowo :-), Keta 002

Poniedziałkowo dopracowo

Nie chciało się wstawać...
Wczoraj totalne lenistwo i "przygoda" z omdleniem, dzisiaj nie mam siły wstać z łóżka.
Tomek wstaje wcześniej i szykuje pyszne śniadanko :* tym samym pozwalając mi pospać do 5:10.
Wyruszamy dość późno - o 5:45.
Na dworze 9 stopni.
Boję się, że będzie mi zimno w głowę w nowej fryzurze, ubieram więc polarową opaskę na uszy. Na dłonie rękawiczki i jedziemy.
W Sosnowcu przy makro rozbieram się - upociłam się jak świnka - jednak opaska i rękawiczki były niepotrzebne. Tam też rozstajemy się z Tomkiem - jest 6:29 - późno - Tomek myka swoim tempem by zdążyć do pracy a ja swoim.
W Sosnowcu replay sytuacji, która wielokrotnie w ostatnim czasie się powtarza - gość wyjeżdżający z podporządkowanej próbuje mnie rozjechać... masakra :(

W pracy jestem o 7:10.

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 30.96km
  • Czas 01:25
  • VAVG 21.85km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 13 października 2012 Kategoria W towarzystwie ;), Zupełnie przypadkowo :-), Keta 002

Odwiedzinowo zakupowo

Po porannej metamorfozie pojechaliśmy z Tomkiem w odwiedziny do AniK i Rodzinki.
Następnie na zakupy do Reala i wysłać przesyłkę z Rowerowej Norki.
Kolejnym sklepem był Lidl - ostatnie zakupy i do domku.
Powrót wieczorową porą, ja obładowana sakwami, Tomek obładowany plecakiem.
Wieczorową porą © kosma100


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 28.44km
  • Czas 01:29
  • VAVG 19.17km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 13 października 2012

Kosmacz metamorfoza


kiedy jesteś piękny i młody nie nie nie
nie zapuszczaj wąsów ani brody
tylko noś noś noś długie włosy jak my

kiedy jesteś stary i brzydki nie nie nie
nie zużywaj maszynki ani brzytwy
tylko noś noś noś długie włosy jak my

bo najlepszy sposób na dziewczynę
zrobić sobie z włosów pelerynę
a więc noś noś bracie długie włosy jak my

już cię rodzina z domu wygania
już cię fryzjer z nożycami gania
a ty noś noś noś długie włosy jak my
HEJ!

idzie hipis z długimi włosami
skręcił z Kruczej idzie Alejami
a ty noś noś noś długie włosy jak my

idzie żołnierz z długimi włosami
WSW go goni Alejami
a ty noś noś noś długie włosy jak my

bo najlepszy sposób na kobietę
zrobić sobie z włosów bransoletę
a więc noś noś bracie długie włosy jak my

znów cię rodzina z domu wygania
znowu cię fryzjer z nożycami gania
a ty noś noś noś długie włosy jak my


idzie ojciec niesie nowe szachy
długie włosy wiszą mu spod pachy
a ty noś noś noś długie włosy jak my


idzie ciotka idzie całkiem bosa
długie włosy wiszą jej u nosa
a ty noś noś noś długie włosy jak my

kiedy jesteś piękny i młody nie nie nie
nie zapuszczaj wąsów ani brody
tylko noś noś bracie długie włosy jak my

i niech cię rodzina z domu wygania
niech cię fryzjer z nożycami gania
a ty noś noś noś długie włosy jak my

JAK MY!*


Warkocze Kosmy © kosma100


Na czwartkowym Sabacie czarownic Kumpele namówiły mnie na ściecie wlosów.
Sama mam tak, że zapuszczam włosy a później nagle... ścinam.
Tak jak np. przed wyprawą do Danii.
Dzisiaj nadszedł ten dzień...
Noś długie włosy... © kosma100


Długie włosy... © kosma100


Długich włosów niet! © kosma100


Ciekawe ile tym razem zapłacą mi za warkocze :-)

* Elektryczne Gitary - "Włosy".


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
Piątek, 12 października 2012 Kategoria Keta 002

Rurowo noibastowo

Rankiem jechałam przez Sosnowiec w godzinie noibasty i miałam nadzieję, że przypadkiem się spotkamy... a tu nic :(
Po pracy postanowiłam zrobić parę fot rurowych ;-)
Rurowo ;-) © kosma100


Rura ;-) © kosma100


Jedyne zdjęcie bez rury ;-) © kosma100


Rura, panie ;-) © kosma100


Rura © kosma100


Pędzę do domku, by przygotować kolację - dzisiaj wraca "z wygnania" Tomek ;-)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 32.42km
  • Czas 01:41
  • VAVG 19.26km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nie musiałam skrobać szyb... a inni musieli ;-)

Z racji tego, że wczoraj wylądowałam nie w swoim łóżku :-) wyjeżdżam z centrum D.G. :-)
Termometr na 4 piętrze wskazuje 0 stopni. Przy gruncie jest na pewno mniej.
Szyby w samochodach zamarznięte.
Szkoda, że nie mam opaski na uszy - trochę mi zamarzają :(
Jedzie się przyjemnie z małym incydentem - kierowca wymusza pierwszeństwo z ulicy podporządkowanej. Przeprasza ale co mi z przeprosin gdyby mnie potrącił. Na szczęście byłam przewidująca i podejrzewałam, że wyjedzie i odbiłam na lewo. Nie widział mnie bo sobie szyb nie wyskrobał :( masakra :(

Stawiki w Sosnowcu
Poranna zimna/mroźna mgła © kosma100


Poranne słońce © kosma100


Mroźny poranek © kosma100


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 17.55km
  • Czas 00:52
  • VAVG 20.25km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 11 października 2012 Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;))), Do pracy / z pracy, Keta 002

Popracowo barowo

Wychodzę z pracy po 17-tej i ruszam w kierunku domku.
Kumpele namawiały mnie na piwo ale odmówiłam z racji tego, że przyjechałam rowerem.
W ostatniej chwili jednak zamiast skręcić w lewo do tunelu pojechałam prosto i wylądowałam w PUBie na piwie z Kellyskiem i Kumpelami. Dawno się nie widziałyśmy... ach te rozmowy... ech te newsy :-) Zapadły pewne decyzje... szczegóły w niedzielę :-)
Powrót Kolejami Śląskimi do D.G. i spacerek do Kumpeli.

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
  • DST 3.25km
  • Czas 00:13
  • VAVG 15.00km/h
  • Sprzęt Kellysek ;)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl