Niedziela, 17 lutego 2008
Kategoria W towarzystwie ;)
Kwiaty we włosach potargał wiatr,
Po co więc wracasz do tamtych lat?
Zgubionych dni nie znajdziesz już,
Choć przejdziesz ś
Kwiaty we włosach potargał wiatr,
Po co więc wracasz do tamtych lat?
Zgubionych dni nie znajdziesz już,
Choć przejdziesz świat i wszerz i wzdłuż.
Wrocław - Krzyżanowice - Cienin - Pasikurowice - Siedlec - Skarszyn - Łozina - Bąków - Bukowina - Pasikurowice - Cienin - Krzyzanowice - Wrocław - Wrocław Osobowice ognicho ;) i po Wrocławiu
Po uzgodnieniu w sobotę z Asicą (jahoo81) wybraliśmy się z Cześkiem na spotkanie z Resztą na rogu Duboisa i .....no Tego Tentego – zapomniałam ;)
Byliśmy przed czasem więc poszwędaliśmy się wokoło.
Między innymi odwiedziliśmy następną kandydatkę na miss bikestats - Powodziankę – po Pani z dużymi kolanami ;)

Z małym poślizgiem wszyscy „planowani” uczestnicy zjawili się na miejscu schadzki.
Dane było mi poznać Warkoczykową Jahóó oraz Boskiego Blase’a ;)
Pozostali „niebikestatowi” (na razie, mam nadzieję ;)) uczestnicy eskapady to: MartaSpd (następna kręcąca niewiasta ;)), Łysy i Marcin.
Ekipa chciała sobie potrenować w ekstremalnych warunkach, więc wzięła sobie balast w postaci Kosmy ;)))
Ekipa w komplecie pod Marcina sklepem, hehehe.

Rumaki w komplecie

Chłopska i Bułka Błażeja w roli głównej ;) I cóż za profanacja... Tyskie ;)

Ogniskowe Towarzystwo :)

I po Piaście...

Chciałam podziękować wszystkim współtowarzyszom kręcenia za udany dzień.
Było miło ;))))
Oby więcej takich nieformalnych zlotów ;)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Po co więc wracasz do tamtych lat?
Zgubionych dni nie znajdziesz już,
Choć przejdziesz świat i wszerz i wzdłuż.
Wrocław - Krzyżanowice - Cienin - Pasikurowice - Siedlec - Skarszyn - Łozina - Bąków - Bukowina - Pasikurowice - Cienin - Krzyzanowice - Wrocław - Wrocław Osobowice ognicho ;) i po Wrocławiu
Po uzgodnieniu w sobotę z Asicą (jahoo81) wybraliśmy się z Cześkiem na spotkanie z Resztą na rogu Duboisa i .....no Tego Tentego – zapomniałam ;)
Byliśmy przed czasem więc poszwędaliśmy się wokoło.
Między innymi odwiedziliśmy następną kandydatkę na miss bikestats - Powodziankę – po Pani z dużymi kolanami ;)

Z małym poślizgiem wszyscy „planowani” uczestnicy zjawili się na miejscu schadzki.
Dane było mi poznać Warkoczykową Jahóó oraz Boskiego Blase’a ;)
Pozostali „niebikestatowi” (na razie, mam nadzieję ;)) uczestnicy eskapady to: MartaSpd (następna kręcąca niewiasta ;)), Łysy i Marcin.
Ekipa chciała sobie potrenować w ekstremalnych warunkach, więc wzięła sobie balast w postaci Kosmy ;)))
Ekipa w komplecie pod Marcina sklepem, hehehe.

Rumaki w komplecie

Chłopska i Bułka Błażeja w roli głównej ;) I cóż za profanacja... Tyskie ;)

Ogniskowe Towarzystwo :)

I po Piaście...

Chciałam podziękować wszystkim współtowarzyszom kręcenia za udany dzień.
Było miło ;))))
Oby więcej takich nieformalnych zlotów ;)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 67.57km
- Czas 03:47
- VAVG 17.86km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 lutego 2008
Kategoria W towarzystwie ;)
Rozmieniasz życie
Jedno je masz dla siebie
Korzystaj z niego
Zanim gwiazdą będzie na niebie
Rozmieniasz życie
Jedno je masz dla siebie
Korzystaj z niego
Zanim gwiazdą będzie na niebie
Wrocław - Opatowice - Trestno - Blizanowice (Bledzewo) - "autostrada" - śluza nr 2 - śluza nr 1 - obok Siechnic - betonami w las - las - jezioro dziewicze (Piotrkowe) - Kotowice - las - pola - śluza ratowicka (popas) - jaz ratowicki - Ratowice - Czernica - Wojkowice - Nadolice Wielkie (cmentarz żołnierzy niemieckich (Park Pokoju) - Nadolice Małe - Dobrzykowice (Sami Swoi) - Kiełczówek - Kiełczów - Wilczyce - Wrocław-Wojnów - Śluza Bartoszowicka - Most Bartoszowicki - jaz opatowicki - Wyspa Opatowicka (jeden z jej konców - podobno ładniejszy ;)) - śluza opatowicka - Opatowice - po mieście - i do dom ;)
Rankiem pod Blizanowice ;)

Minus 5 – taka była temperatura gdy opuszczałam ciepłe kąty Pewnego Domku ;)
Za strachu przed zimnem włożyłam pod moją magiczną kurtkę bluzę... szybko jednak zmieniłam zdanie i bluza wylądowała w sakwie.
Jakiś krasnal wychodzi z rowu ;)

Sucho...

Akrobacje ;)

W gnieździe nie było rodzinki łabędzi.

Na Śluzie zobaczyłam jakiegoś desperata próbującego skoczyć do wody...

...po krótkiej rozmowie ruszyliśmy razem w trasę ;)
Pojechaliśmy lasem nad jeziorko dziewicze ;)

Jeziorko dziewicze ;)

Osiołkowi w żłoby dano – w jednym Piasta, w drugim Żywca...

Lew

Lwica pod Lwem ;)

Jemioła atakuje!!!


Pojechaliśmy na „CEMENTARZ ŻOŁNIERZY NIEMIECKICH”

Byłam pod wielkim wrażeniem...








Dowiedziałam się, że w Siemianowicach Śląskich (czyli rzut beretem ode mnie) jest podobny... w wolnej chwili już wiem gdzie pojadę ;)
Ruszyliśmy dalej, naszym następnym celem były Dobrzykowice – i chaty Kargula i Pawlaka ;)



Ten płot.... ;d

W zagrodzie jakieś dziwne postaci się na mnie gapiły ;)

A to gwiazda zagrody, heheheh Tomalos co to takiego, kuro-yeti???


Lubię chudych, szkoda tylko, że nie mieli 191 ;D


Na Wyspie O.


Na Jego Wyspie... z Niedoszłym Topielcem... w słonku ;)

Zabrakło mi na bilet powrotny...

I jeszcze fota nocna – jak zwykle kiepska...

Wieczorkiem... posiedzenie rady nadzorczej ;)
Dziękuję Mojej Ulubionej Rodzince ZA WSZYSTKO ;)
Po prostu BYŁO PIĘKNIE
Ale się rozpisałam...
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Jedno je masz dla siebie
Korzystaj z niego
Zanim gwiazdą będzie na niebie
Wrocław - Opatowice - Trestno - Blizanowice (Bledzewo) - "autostrada" - śluza nr 2 - śluza nr 1 - obok Siechnic - betonami w las - las - jezioro dziewicze (Piotrkowe) - Kotowice - las - pola - śluza ratowicka (popas) - jaz ratowicki - Ratowice - Czernica - Wojkowice - Nadolice Wielkie (cmentarz żołnierzy niemieckich (Park Pokoju) - Nadolice Małe - Dobrzykowice (Sami Swoi) - Kiełczówek - Kiełczów - Wilczyce - Wrocław-Wojnów - Śluza Bartoszowicka - Most Bartoszowicki - jaz opatowicki - Wyspa Opatowicka (jeden z jej konców - podobno ładniejszy ;)) - śluza opatowicka - Opatowice - po mieście - i do dom ;)
Rankiem pod Blizanowice ;)

Minus 5 – taka była temperatura gdy opuszczałam ciepłe kąty Pewnego Domku ;)
Za strachu przed zimnem włożyłam pod moją magiczną kurtkę bluzę... szybko jednak zmieniłam zdanie i bluza wylądowała w sakwie.
Jakiś krasnal wychodzi z rowu ;)

Sucho...

Akrobacje ;)

W gnieździe nie było rodzinki łabędzi.

Na Śluzie zobaczyłam jakiegoś desperata próbującego skoczyć do wody...

...po krótkiej rozmowie ruszyliśmy razem w trasę ;)
Pojechaliśmy lasem nad jeziorko dziewicze ;)

Jeziorko dziewicze ;)

Osiołkowi w żłoby dano – w jednym Piasta, w drugim Żywca...

Lew

Lwica pod Lwem ;)

Jemioła atakuje!!!


Pojechaliśmy na „CEMENTARZ ŻOŁNIERZY NIEMIECKICH”

Byłam pod wielkim wrażeniem...








Dowiedziałam się, że w Siemianowicach Śląskich (czyli rzut beretem ode mnie) jest podobny... w wolnej chwili już wiem gdzie pojadę ;)
Ruszyliśmy dalej, naszym następnym celem były Dobrzykowice – i chaty Kargula i Pawlaka ;)



Ten płot.... ;d

W zagrodzie jakieś dziwne postaci się na mnie gapiły ;)

A to gwiazda zagrody, heheheh Tomalos co to takiego, kuro-yeti???


Lubię chudych, szkoda tylko, że nie mieli 191 ;D


Na Wyspie O.


Na Jego Wyspie... z Niedoszłym Topielcem... w słonku ;)

Zabrakło mi na bilet powrotny...

I jeszcze fota nocna – jak zwykle kiepska...

Wieczorkiem... posiedzenie rady nadzorczej ;)
Dziękuję Mojej Ulubionej Rodzince ZA WSZYSTKO ;)
Po prostu BYŁO PIĘKNIE
Ale się rozpisałam...
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 67.54km
- Czas 04:14
- VAVG 15.95km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 15 lutego 2008
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;)))
Wsiąść do pociągu byle jakiego...
Wsiąść do pociągu byle jakiego...
Dąbrowa Górnicza - Katowice - Wrocław...
... na skróty ;)))
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Dąbrowa Górnicza - Katowice - Wrocław...
... na skróty ;)))
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 22.58km
- Teren 1.00km
- Czas 01:21
- VAVG 16.73km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 10 lutego 2008
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;))), Do pracy / z pracy
Ustawili kominy
Zbudowali drabiny
To już wszystko pracuje
Pracuje i truje
Bo im tylko o to chodzi
Abyś sam sobie
Ustawili kominy
Zbudowali drabiny
To już wszystko pracuje
Pracuje i truje
Bo im tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić
Jeszcze dymią kominy
Produkują spaliny
Do pracy... Dąbrowa Górnicza - Katowice
I z pracy... Katowice - Dąbrowa Górnicza
czyli standard ;)
;)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Zbudowali drabiny
To już wszystko pracuje
Pracuje i truje
Bo im tylko o to chodzi
Abyś sam sobie szkodził
Abyś sam nie mógł myśleć
Abyś sam nie mógł chodzić
Jeszcze dymią kominy
Produkują spaliny
Do pracy... Dąbrowa Górnicza - Katowice
I z pracy... Katowice - Dąbrowa Górnicza
czyli standard ;)
;)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 32.75km
- Czas 01:45
- VAVG 18.71km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 9 lutego 2008
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;)))
Takie tam..
Pozdrawiam
Takie tam..
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających... ;)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających... ;)
- DST 10.12km
- Czas 00:32
- VAVG 18.97km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 3 lutego 2008
Chcę uciec, wiem to brzmi naiwnie. Chcę uciec choćby na pustynie.
Jesteś zmęczony? Tak. To minie.
Ja nie chcę wiele, Ciebie i zi
Chcę uciec, wiem to brzmi naiwnie. Chcę uciec choćby na pustynie.
Jesteś zmęczony? Tak. To minie.
Ja nie chcę wiele, Ciebie i zieleń i żeby liściom było wietrznie.
Ja nie chcę wiele, Ciebie i zieleń i żeby sercu było bezpiecznie.
Pogodzi nas niepogodzonych słońce gdy pierwszy raz nie wzejdzie.
Jesteś zmęczona? To przejdzie.
Najpierw na dworzec PKP - jako towarzyszka Pieszego ;)
Później przez Pogorię na Brodway, na kawę do cioci ;)))).
Następnie przez Pogorię do domku.
Mało kaemów ale pierwszy raz wyjechałam po chorobie, więc nie chcę przeginac ;)))
Testowałam dzisiaj nową kurtkę i muszę powiedzieć, że jestem zadowolona. Jechałam w koszulce z krótkim rękawkiem i w tej kurtce i było mi ciepło ;)))))
Pogoria w słońcu

Jakiś biker ;)))

Pogoria again ;)

Takie tam tory... przy Pogorii oczywiście ;))))

A oto testowany przeze mnie produkt ;)


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Jesteś zmęczony? Tak. To minie.
Ja nie chcę wiele, Ciebie i zieleń i żeby liściom było wietrznie.
Ja nie chcę wiele, Ciebie i zieleń i żeby sercu było bezpiecznie.
Pogodzi nas niepogodzonych słońce gdy pierwszy raz nie wzejdzie.
Jesteś zmęczona? To przejdzie.
Najpierw na dworzec PKP - jako towarzyszka Pieszego ;)
Później przez Pogorię na Brodway, na kawę do cioci ;)))).
Następnie przez Pogorię do domku.
Mało kaemów ale pierwszy raz wyjechałam po chorobie, więc nie chcę przeginac ;)))
Testowałam dzisiaj nową kurtkę i muszę powiedzieć, że jestem zadowolona. Jechałam w koszulce z krótkim rękawkiem i w tej kurtce i było mi ciepło ;)))))
Pogoria w słońcu

Jakiś biker ;)))

Pogoria again ;)

Takie tam tory... przy Pogorii oczywiście ;))))

A oto testowany przeze mnie produkt ;)


Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 26.22km
- Teren 12.00km
- Czas 01:39
- VAVG 15.89km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 stycznia 2008
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;)))
Nic nie trzeba robić dla zasady, I nie wszystko musi mieć swój sens, Niech uczucie teraz Cię prowadzi, Każda chwila najważnie
Nic nie trzeba robić dla zasady,
I nie wszystko musi mieć swój sens,
Niech uczucie teraz Cię prowadzi,
Każda chwila najważniejsza jest...
Ambitne plany wczesno-wczorajsze (Opole) zostały zamienione na ambitne plany późno-wczorajsze (Chudów). Następnie z powodu zasmarkanego kinola oraz późnego zwleknięcia się dzisiaj z łóżka (o 10:00) plany zostały zmienione na plany małoambitne-dzisiejsze ;))))
Pojechałam przez Pogorię do Łośnia, do Kuzynki ;)
Pogoria ;)

Ptactwo obmyśla plan ;)

Następnie pojechałam do Łośnia wzdłuż Pogorii.
To był zły wybór. Oprócz paru gleb OMC spotkałam psy dingo - chyba trenażer je nasłała ;)
Suka z dwoma szczeniakami, jakaś dzika i może wściekła uwzięła się na mnie i straciłam jakieś 15 minut na walkę (nie wręcz) z nią oraz straciłam pewnie parę kłębków nerwów ;)
Ale wyszłam cało z opresji.
W Łośniu wizyta u Kuzynki - plotki przy kawie i wermucie ;)))
A potem już szybciutko do domu ;)
Dąbrowa Górnicza - czyż nie jest piękna? ;D

I tak, mimo marnych kilometrów jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego dnia, po prostu BYŁO PIĘKNIE ;)))
No i jeszcze jedno: udało mi się kupić taki sam kask jak miałam - ten model zalegał w sklepie :-) mam nowy kask, wygląda tak samo jak ten, który posiadałam :D :D :D Po pewnym upadku na głowę na Słowacji w Tatrach, mimo tego, że nie był pęknięty wolałam go wymienić na nowy :)
Nowy kask - brat-bliźniak wcześniejszego, który został w sklepie (otrzymałam przez to zniżkę :-))

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
I nie wszystko musi mieć swój sens,
Niech uczucie teraz Cię prowadzi,
Każda chwila najważniejsza jest...
Ambitne plany wczesno-wczorajsze (Opole) zostały zamienione na ambitne plany późno-wczorajsze (Chudów). Następnie z powodu zasmarkanego kinola oraz późnego zwleknięcia się dzisiaj z łóżka (o 10:00) plany zostały zmienione na plany małoambitne-dzisiejsze ;))))
Pojechałam przez Pogorię do Łośnia, do Kuzynki ;)
Pogoria ;)

Ptactwo obmyśla plan ;)

Następnie pojechałam do Łośnia wzdłuż Pogorii.
To był zły wybór. Oprócz paru gleb OMC spotkałam psy dingo - chyba trenażer je nasłała ;)
Suka z dwoma szczeniakami, jakaś dzika i może wściekła uwzięła się na mnie i straciłam jakieś 15 minut na walkę (nie wręcz) z nią oraz straciłam pewnie parę kłębków nerwów ;)
Ale wyszłam cało z opresji.
W Łośniu wizyta u Kuzynki - plotki przy kawie i wermucie ;)))
A potem już szybciutko do domu ;)
Dąbrowa Górnicza - czyż nie jest piękna? ;D

I tak, mimo marnych kilometrów jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego dnia, po prostu BYŁO PIĘKNIE ;)))
No i jeszcze jedno: udało mi się kupić taki sam kask jak miałam - ten model zalegał w sklepie :-) mam nowy kask, wygląda tak samo jak ten, który posiadałam :D :D :D Po pewnym upadku na głowę na Słowacji w Tatrach, mimo tego, że nie był pęknięty wolałam go wymienić na nowy :)
Nowy kask - brat-bliźniak wcześniejszego, który został w sklepie (otrzymałam przez to zniżkę :-))

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 37.44km
- Teren 17.00km
- Czas 02:11
- VAVG 17.15km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 stycznia 2008
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;)))
Świat nie zatrzyma się gdy nagle zamknę drzwi;
Przy Tobie będę stać jak obiecywałam Ci;
Już nigdy więcej złe słowo nas nie dosięg
Świat nie zatrzyma się gdy nagle zamknę drzwi;
Przy Tobie będę stać jak obiecywałam Ci;
Już nigdy więcej złe słowo nas nie dosięgnie;
Zapamiętaj jak było pięknie...
Moja inicjacja pedałowa w roku 2008 ;)
Stęskniona za pedaleniem postanowiłam dzisiaj przewietrzyć moją czarną błyskawicę ;)
Standardowo pojechałam na Pogorię III.
Na Pogorii biało ;)

Mój śnieżny Rumak ;)

Na Pogorii ludki śmigają na łyżwach z dziećmi, psami i innymi przydatkami ;)))


Następnie pojechałam na Pogorię IV zobaczyć czy też jest zamarznięta...
Czwórka także jest pokryta białą taflą ;)



A tu już mnie korciło by pojeździć po lodzie ale rozsądek zwyciężył nad pragnieniem ;]

Następnie pojechałam przez Piekło na Zieloną ;)
Ale proste tory – nie dziwię się, że mamy dzisiaj tylu wykolejeńców ;)

Na Zielonej wcale zielono nie było


Wszędzie było mi ciepło tylko palce u nóg zamarzły :(((((((
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Przy Tobie będę stać jak obiecywałam Ci;
Już nigdy więcej złe słowo nas nie dosięgnie;
Zapamiętaj jak było pięknie...
Moja inicjacja pedałowa w roku 2008 ;)
Stęskniona za pedaleniem postanowiłam dzisiaj przewietrzyć moją czarną błyskawicę ;)
Standardowo pojechałam na Pogorię III.
Na Pogorii biało ;)

Mój śnieżny Rumak ;)

Na Pogorii ludki śmigają na łyżwach z dziećmi, psami i innymi przydatkami ;)))


Następnie pojechałam na Pogorię IV zobaczyć czy też jest zamarznięta...
Czwórka także jest pokryta białą taflą ;)



A tu już mnie korciło by pojeździć po lodzie ale rozsądek zwyciężył nad pragnieniem ;]

Następnie pojechałam przez Piekło na Zieloną ;)
Ale proste tory – nie dziwię się, że mamy dzisiaj tylu wykolejeńców ;)

Na Zielonej wcale zielono nie było


Wszędzie było mi ciepło tylko palce u nóg zamarzły :(((((((
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 18.63km
- Teren 12.00km
- Czas 01:10
- VAVG 15.97km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 31 grudnia 2007
Wszystkiego, co najlepsze w Nowym 2008 Roku
Wszystkim Przyjaznym Bikestatsowiczom
Kosmacz ;)
Wszystkiego, co najlepsze w Nowym 2008 Roku
Wszystkim Przyjaznym Bikestatsowiczom
Kosmacz ;)


Wszystkim Przyjaznym Bikestatsowiczom
Kosmacz ;)


- DST 0.01km
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 25 grudnia 2007
Kategoria We dwoje - ja i mój rowerek ;)))
Gdybyś wiedział o czym myślę Kochany,
Kiedy płyną łódki gwiezdnej flotylli,
Nie, nie pytaj mnie, nie pytaj oczami,
Bo nie pow
Gdybyś wiedział o czym myślę Kochany,
Kiedy płyną łódki gwiezdnej flotylli,
Nie, nie pytaj mnie, nie pytaj oczami,
Bo nie powiem Ci, że myślę o chwili...
Gdy mi Ciebie zabraknie,
Gdy zabraknie mi Ciebie,
Jak w godzinie ostatniej śladów słońca na niebie...
Dzisiaj po chwilowym odespaniu nocki w pracy pojechałam przewietrzyć bike’a.
Przepraszam za fatalną jakość zdjęć – zdjęcia robione komórką bo baterie w aparacie padły ;(
Standardowo – na Pogorię ;)

Pogoria zamarznięta, ptactwo z trudem szuka niezamarzniętych kawałków

Ludzie jeżdżą na łyżwach

Niektórzy nawet na rowerach

Niezbyt mądry pomysł...
Tym bardziej, że jest już czynne nowoczesne lodowisko w centrum.


Tylko trochę małe :(
Później szybko do domku bo mi paluszki u nóg zamarzły....;/
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
Kiedy płyną łódki gwiezdnej flotylli,
Nie, nie pytaj mnie, nie pytaj oczami,
Bo nie powiem Ci, że myślę o chwili...
Gdy mi Ciebie zabraknie,
Gdy zabraknie mi Ciebie,
Jak w godzinie ostatniej śladów słońca na niebie...
Dzisiaj po chwilowym odespaniu nocki w pracy pojechałam przewietrzyć bike’a.
Przepraszam za fatalną jakość zdjęć – zdjęcia robione komórką bo baterie w aparacie padły ;(
Standardowo – na Pogorię ;)

Pogoria zamarznięta, ptactwo z trudem szuka niezamarzniętych kawałków

Ludzie jeżdżą na łyżwach

Niektórzy nawet na rowerach

Niezbyt mądry pomysł...
Tym bardziej, że jest już czynne nowoczesne lodowisko w centrum.


Tylko trochę małe :(
Później szybko do domku bo mi paluszki u nóg zamarzły....;/
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)
- DST 16.35km
- Teren 6.00km
- Czas 01:00
- VAVG 16.35km/h
- Aktywność Jazda na rowerze







