Środa, 17 lutego 2016
Dzień kota, dubel, straszny wmordewind i kierowcy mordercy
Na początku pozdrawiam, głaszczę, przytulam wszystkie bikestatsowe koty z okazji Dnia Kota :)
I tu mała galeryjka naszych kotów :)
Dwa koty, jedna miłość :) © kosma100
Musta, która biega już po drugiej stronie tęczy :( © kosma100
Musta, która biega już po drugiej stronie tęczy :( © kosma100
Aaaa kotki dwa, szarobure obydwa - Tygrycha i Franko © kosma100
Jestem wino - szczep Tempranillo :) © kosma100
Po 9:00 pojechałam do Ani, zabrać ją na mały przeciąg (niestety nierowerowy).
Więc trasa Łosień - Manhattan.
Później powrót do domku - tą samą trasą (dubel) tylko o innym zwrocie (umysły nieściśnięte powiedziały by, że ta sama trasa ale w kierunku przeciwnym) - Manhattan - Łosień.
Straszny wmordewind.
W Łośniu na Ząbkowickiej przed zakrętem słyszę, że jakiś TIR (czytaj: wielki samochód - ciężarówka z naczepą) hamuje w ostatnim momencie. Obracam się - patrzę czy mi ne wjedzie w zadek - nie wjechał.
Za zakrętem bierze się TIRowiec za wyprzedzanie. Ma dużo miejsca, bo samochód jadący z naprzeciwka jest daleko.
Wyprzedza jednak nie zachowując bezpiecznej odległości. Dodatkowo jak jest w połowie składu zaczyna zjeżdżać z powrotem do pobocza.
Tylko moja intuicja poparta bogatym doświadczeniem w jeździe po ulicach rozkazuje mi hamować "JUŻ".
Gdyby nie to, nie było by tego wpisu....
Numer rejestracyjny, który zapamiętałam to tylko "TJE", zapamiętałam dodatkowo,że była ciemno-czerwona kabina.
Chyba muszę kupić kamerkę...
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
I tu mała galeryjka naszych kotów :)
Dwa koty, jedna miłość :) © kosma100
Musta, która biega już po drugiej stronie tęczy :( © kosma100
Musta, która biega już po drugiej stronie tęczy :( © kosma100
Aaaa kotki dwa, szarobure obydwa - Tygrycha i Franko © kosma100
Jestem wino - szczep Tempranillo :) © kosma100
Po 9:00 pojechałam do Ani, zabrać ją na mały przeciąg (niestety nierowerowy).
Więc trasa Łosień - Manhattan.
Później powrót do domku - tą samą trasą (dubel) tylko o innym zwrocie (umysły nieściśnięte powiedziały by, że ta sama trasa ale w kierunku przeciwnym) - Manhattan - Łosień.
Straszny wmordewind.
W Łośniu na Ząbkowickiej przed zakrętem słyszę, że jakiś TIR (czytaj: wielki samochód - ciężarówka z naczepą) hamuje w ostatnim momencie. Obracam się - patrzę czy mi ne wjedzie w zadek - nie wjechał.
Za zakrętem bierze się TIRowiec za wyprzedzanie. Ma dużo miejsca, bo samochód jadący z naprzeciwka jest daleko.
Wyprzedza jednak nie zachowując bezpiecznej odległości. Dodatkowo jak jest w połowie składu zaczyna zjeżdżać z powrotem do pobocza.
Tylko moja intuicja poparta bogatym doświadczeniem w jeździe po ulicach rozkazuje mi hamować "JUŻ".
Gdyby nie to, nie było by tego wpisu....
Numer rejestracyjny, który zapamiętałam to tylko "TJE", zapamiętałam dodatkowo,że była ciemno-czerwona kabina.
Chyba muszę kupić kamerkę...
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
- DST 24.71km
- Czas 01:34
- VAVG 15.77km/h
- Sprzęt Kellysek ;)
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nypel dziękuje za czochranko i wzajemnie!
P.s. Nazgul też chce ;)
U nas już niestety jeden tirowiec wyeliminował rowerzystke. Po ścieżce jechała, a ten wyjeżdżał z kebabu...
Uważaj na siebie niezmiennie.
http://infofordon.pl/201602252618/tragedia-w-osielsku-nie-zyje-potracona-przez-tir-a-prawidlowo-jadaca-rowerzysta Aga - 07:40 sobota, 27 lutego 2016 | linkuj
P.s. Nazgul też chce ;)
U nas już niestety jeden tirowiec wyeliminował rowerzystke. Po ścieżce jechała, a ten wyjeżdżał z kebabu...
Uważaj na siebie niezmiennie.
http://infofordon.pl/201602252618/tragedia-w-osielsku-nie-zyje-potracona-przez-tir-a-prawidlowo-jadaca-rowerzysta Aga - 07:40 sobota, 27 lutego 2016 | linkuj
Urocze Kociaki :) Zaraz, zaraz, a co z Mustą ???. Dlaczego piszesz że "po drugiej stronie tęczy".
W temacie "kierowcy, mordercy" wolę zamilknąć, bo zamiast być na drogach bezpieczniej, to jest coraz gorzej. Po prostu chyba ludzie zatracają człowiecze instynkty i stają się najgorszymi szaleńcami i cyborgami bez myślących mózgów. Strach w ogóle wjeżdżać rowerem na co bardziej ruchliwe drogi. Gość - 13:42 czwartek, 18 lutego 2016 | linkuj
Komentuj
W temacie "kierowcy, mordercy" wolę zamilknąć, bo zamiast być na drogach bezpieczniej, to jest coraz gorzej. Po prostu chyba ludzie zatracają człowiecze instynkty i stają się najgorszymi szaleńcami i cyborgami bez myślących mózgów. Strach w ogóle wjeżdżać rowerem na co bardziej ruchliwe drogi. Gość - 13:42 czwartek, 18 lutego 2016 | linkuj