Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi kosma100 z miasteczka Dąbrowa Górnicza. Mam przejechane 30840.11 km. W tym 2696.25 w terenie. Moja predkosc srednia to: 17.70 km/h .
o mnie.

Korzystam z życia, zanim gwiazdą będzie na niebie... ;)






Tak jeżdżę:

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Moje rowery:



Spotkani w realu, a może w Tesco?


    Cyklicznie molestowani przeze mnie:


    Warci grzechu (poczytania, poznania):



P O L E C A M


Strona z twórczością Jerzego Nowosada

Bike Orient Łemkowski - 28.08.2010
Wpisy archiwalne w kategorii

Dookoła Polski

Wszystkie kilometry:1025.07 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas na rowerze:57:17
Średnia prędkość:17.89 km/h
Maksymalna prędkość:53.20 km/h
Wycieczek:9
Średnio na wycieczkę:113.90 km i 06:21 godz.
Więcej moich statystyk rowerowych
Dane wyjazdu:
71.10 km 0.00 km teren
03:41 h 19.30 km/h
Kellysek ;)

Wtorek, 11 sierpnia 2009 | Komentarze 0

Dookoła Polski - dzień 30 (9)

Połęcko - Jasień.

Szczegóły później.

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)

Dane wyjazdu:
150.02 km 0.00 km teren
08:11 h 18.33 km/h
Kellysek ;)

Poniedziałek, 10 sierpnia 2009 | Komentarze 0

Dookoła Polski - dzień 29 (8)

Siekierki - Połęcko.

Szczegóły później ;-)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)

Dane wyjazdu:
118.60 km 0.00 km teren
06:51 h 17.31 km/h
Kellysek ;)

Niedziela, 9 sierpnia 2009 | Komentarze 0

Dookoła Polski - dzień 28 (7)

Szczecin - Siekierki.

Szczegóły później ;-)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)

Dane wyjazdu:
140.46 km 0.00 km teren
07:15 h 19.37 km/h
Kellysek ;)

Sobota, 8 sierpnia 2009 | Komentarze 0

Dookoła Polski - dzień 27 (6)

Dziwnów - Szczecin.

Szczegóły później ;-)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)

Dane wyjazdu:
141.64 km 0.00 km teren
08:10 h 17.34 km/h
Kellysek ;)

Piątek, 7 sierpnia 2009 | Komentarze 0

Dookoła Polski - dzień 26 (5)

Kołobrzeg - Dziwnów.

Szczegóły później ;-)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)

Dane wyjazdu:
43.74 km 0.00 km teren
02:48 h 15.62 km/h
Kellysek ;)

Niedziela, 19 lipca 2009 | Komentarze 15

Karty kalendarzy skradły czas
Myślę ile zmarnowałem lat
Zegary ziewały długimi godzinami
Nie liczyłem dni
Chciałem kochać aby żyć
Poczuć wina smak
Pocałować raz
W strugach deszczu stać
Patrzeć w słońce
Dławić płacz
I zatonąć gdzieś
W oceanie gwiazd
Zapach mokrych traw gonił wiatr
Nawet zieleń drzew miała sens
Nakarmiłem marzeniami
Niezdobyte nigdy szczyty
Nie liczyłem dni
Chciałem kochać aby żyć
Poczuć wina smak
Pocałować raz
W strugach deszczu stać
Patrzeć w słońce
Dławić płacz
I zatonąć gdzieś
W oceanie gwiazd


W wikipedii możemy wyczytać, że Przyjaźń to: – według Arystotelesa, jedna z cnót, chociaż, w przeciwieństwie do cnót kardynalnych, nie jest ona cnotą normatywną. Filozof ten twierdzi także, że istnieje kilka rodzajów przyjaźni: idealna (teleia philia, będąca wartością samą w sobie), oraz takie, z których każda ma spełniać pewien cel (przyjemność lub użyteczność).
Większość ludzi uważa, że ich przyjaciele dobrze ich znają. Jednak badania wykazały, że w większości przypadków jest to złudzenie związane z chęcią poprawy samooceny. Wierząc, że przyjaciołom zależy na nas, budujemy poczucie własnej wartości.
Przyjaźń w kontekście socjologicznym jest silnie związana z nieprzyjaźnią. Wspólny wróg bardzo skutecznie cementuje więzi między przyjaciółmi, a jednym z narzędzi służących do tego jest plotka[3]. Przyjaciele mają tendencję do wyolbrzymiania negatywnych cech swych nieprzyjaciół i pomijania ich cech pozytywnych.
Zawieranie przyjaźni odbywa się w różny sposób, zależnie od kultury i powiązań religijnych. Niektóre przyjaźnie są zawierane poprzez zapytanie: "Czy chciałbyś/chciałabyś zostać moim przyjacielem" lub w inny podobny sposób, czasem towarzyszą temu obietnice i przysięgi. Coraz rzadziej spotykana jest formuła braterstwa krwi.
Z badań wynika również, że przyjaźń może mieć tło genetyczne: najsilniejsze więzy łączą nas z ludźmi genetycznie do nas podobnymi. Może to jednocześnie tłumaczyć istnienie uprzedzeń rasowych i innych form ksenofobii.
Sam akt nawiązywania przyjaźni ma również podłoże biologiczne - jest ściśle związany z tzw. pierwszym wrażeniem. Z badań wynika, że nieświadomą decyzję o chęci bliższego poznania danej osoby podejmujemy w ciągu zaledwie 10 minut od pierwszego z nią kontaktu.



Powiem tak:
- gdyby nie przyjaźń – pospałabym sobie w domku;
- gdyby nie przyjaźń deszcz nie zmoczyłby mnie;
- gdyby nie przyjaźń nie zamarzłabym na dworcu PKP w Katowicach;
- gdyby nie przyjaźń nie byłabym aż tak szczęśliwa :D

Wczoraj pracowałam do 22:00 w Katowicach.
Już wcześniej zaplanowałam zrobić niespodziewankę Asiczce, Młynarzowi i reszcie Ekipy Dookoła Polski i odwiedzić Ich na trasie ;-)
Trochę trudno było mi zrealizować plan, bo w sobotę o 22:00 kończę pracę, w domu jestem o 23:00, idę spać o 00:00, wstawać muszę o 2:45... więc trochę mało snu.
Ale jak ktoś chce to zrobi – dostaję zgodę „od samej góry” na nocleg w pracy ;-)
Więc ruszam o 4:00 z pracy i na dworcu PKP, po zakupieniu biletu czekam na pociąg... godzinę, dwie... dowiaduję się, ze jest opóźnienie...
Pociąg w końcu nadjeżdża, wsiadam i małe „kłody pod nogi” o których nie chcę pisać ;)
Z racji spóźnienia wysiadam w Goleszowie i pedalę do schroniska w Cieszynie.
Tam wchodzę i kieruję się na salę, w której śpi Ekipa.
Wszyscy (oprócz Pawła) nie śpią, nagle jednak się budzą... wszyscy chyba są w lekkim szoku, po dwa razy otwierają i zamykają oczy a Jacek na to:”Zjawa!” :D

Dla takich chwil warto żyć.
Śniadanie... pada, pogaduchy... pada, w końcu ruszamy... pada....
Dojeżdżamy do Ustronia i śniadanio-obiad (chociaż na śniadanie objedliśmy troszkę Mavica :D). Jemy spoglądając na padający deszcz. Deszcz przestaje padać... My kończymy jeść i deszcz znowu zaczyna i tak w kółko...
Po jakimś czasie w końcu ruszamy w kierunku Wisły.
Prowadzę ścieżką rowerową przy Wiśle.
Asfalt zmienia się w szutrówkę, po paru metrach Paweł (na szosówce) łapie kapcia...
Hmmm....
Po załataniu, po „zaprzestaniu lania” przez deszcz decydują się jechać asfaltem, a ja decyduję się jechać na pociąg, bo mam ciężki tydzień w pracy....

Tu relacja JPbike

Relacja Mavica

Dzięki wszystkim za wszystko i podziwiam Twardzieli, którzy dzisiaj.... ciekawe gdzie dotrą? (może jakiś konkurs? :D)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)©

Dane wyjazdu:
79.13 km 0.00 km teren
04:29 h 17.65 km/h
Kellysek ;)

Środa, 15 lipca 2009 | Komentarze 8



Dookoła Polski - dzień 3 - niestety na razie ostatni :(Po wczorajszych wieczornych ustaleniach pobudka o 6;00. Wstajemy, pakujemy namioty, jemy śniadanie, pijemy przepyszną kawę i o 8:00 opuszczamy naszą wspaniałą miejscówkę.
Dzisiaj niestety muszę rozstać się z Twardzielami, którzy w 30 dni objadą Polskę dookoła.
Przez Ogorzelec, Szarocin dojeżdżamy do Kamiennej Góry – to był nasz wczorajszy, nieosiągnięty cel.
W Kamiennej Górze pora na przepięcie sakw (pożyczam moją sakwę na kierownicę Młynarczykowi).
Czułe pożegnanie i ekipa pedali dalej – na Krzeszów. Ja obieram kierunek na Wałbrzych.
Niestety jutro muszę iść do pracy więc w planach mam zwiedzić zamek Książ i pociągiem wrócić do domku.
Oj! Ale mam ochotę jechać z Nimi dalej... wielką, nieposkromioną... ale cóż – życie to nie rurka z kremem, oprócz przyjemności są niestety obowiązki i oto one mnie wzywają...

Po odłączeniu pedalę drogą 367 na Wałbrzych. Chcę zjechać z niej za Czarnym Borem ale na tym skrzyżowaniu widzę planszę: „Zamek Książ prosto 13km”, więc pedalę dalej prosto.
W miejscowości Boguszów Gorce, przy zjeździe widzę, że mam „małą” awarię – znowu zgubiłam nakrętkę na śrubę przytrzymującą bagażnik... nie jest dobrze ale postanawiam jechać bez nakrętki ewentualnie poprawiać śrubę.
Niestety droga przypomina ser szwajcarski i śruba wysuwa się co trochę. W Wałbrzychu odkręcam nakrętkę przytrzymującą błotnik i nakręcam ją na tą niegrzeczną śrubę.
Wyjeżdżam z Wałbrzycha i nie mam już śruby i nakrętki...
Wałbrzych będzie mi się kojarzył tylko ze strasznymi dziurami na drodze...

Podjeżdżam do zamku Książ no i... piękny, tylko, że... zaczyna lać... :(
Oczywiście, żeby nie było za lekko, za łatwo i za przyjemnie...
No i nie mam z kim zostawić rowerka... muszę następnym razem przyjechać tam w towarzystwie :)

Z zamku pedalę do Świebodzic, gdzie wsiadam w pociąg do Katowic z przesiadką we Wrocku i z Katowic pedalę do domku.
Fajnie było się w końcu porządnie wykąpać chociaż wolałabym śmierdzieć ale być teraz razem z Nimi...

Obozowisko
obozowisko © kosma100


obozowisko © kosma100


Nasze rowery tak sobie noc przeczekały ;-)
Nocleg rowerów © kosma100


A to nasz prysznic na miejscówce ;-)
prysznic ;) © kosma100


Asiczka i Młynarczyk ;-)
Asiczka i Młynarz © kosma100


Asiczka na podjeździe ;-)
Asiczka na podjeździe © kosma100



No i Nuka została chyba przysłana na przeszpiegi ;-)
Nuka © kosma100


Dla takich widoków wart żyć... gdzieś w drodze na Kamienną Górę.
Widoczek w drodze Dookoła Polski © kosma100


Jak miło ;-)
Jak miło... :) © kosma100


Te miasta partnerskie (a w szczególności jedno) bardzo mi się podoba ;-)
Podoba mi się to miasto partnerskie ;) © kosma100


Pożegnanie Kosmy – najwyraźniej się cieszą :D
Pożegnanie Kosmy © kosma100


Awaria...
Awaria... © kosma100


Oj będzie chyba padać...
Hmmm chyba popada ;p © kosma100


Następna filia KL Gross Rosen.
Filia Gross Rosen © kosma100


Zamek Książ.
Zamek Książ © kosma100


Zamek Książ © kosma100


Herb na zamku Książ.
Herb na Zamku Książ. © kosma100


Ogród na Zamku Książ © kosma100


PKP Świebodzice
Świebodzice PKP © kosma100


Koczownik
Koczownik z BS na dworcu pkp w Świebodzicach ;-) © kosma100


Luftschutz!!! – na dworcu PKP w Świebodzicach.
luftschutz © kosma100


W pociągu – fajny aromat się koło mnie roznosił ;-)
W pociągu... © kosma100


Było pięknie, szkoda, że tak krótko, chociaż cieszę się, że w ogóle mi się udało :D
Trzymam kciuki za Twardzieli i trzymajcie i Wy ;-)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)©

Dane wyjazdu:
102.65 km 0.00 km teren
06:20 h 16.21 km/h
Kellysek ;)

Wtorek, 14 lipca 2009 | Komentarze 1

Dookoła Polski - dzień 2 (2)

Platerówka - Kamienna Góra

Szczegóły później ;)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)

Dane wyjazdu:
177.73 km 0.00 km teren
09:32 h 18.64 km/h
Kellysek ;)

Poniedziałek, 13 lipca 2009 | Komentarze 0

Dookoła Polski - dzień 1 (1)

Jasień - Platerówka.

Szczegóły później

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)