Info
o mnie.
Korzystam z życia, zanim gwiazdą będzie na niebie... ;)
Tak jeżdżę:
Moje rowery:
Spotkani w realu, a może w Tesco?
P O L E C A M
Strona z twórczością Jerzego Nowosada
-
Strona z twórczością Jerzego Nowosada
Archiwum bloga
- 2010, Sierpień9 - 47
- 2010, Lipiec7 - 66
- 2010, Czerwiec15 - 68
- 2010, Maj7 - 59
- 2010, Kwiecień22 - 266
- 2010, Marzec10 - 94
- 2010, Luty4 - 49
- 2010, Styczeń14 - 151
- 2009, Grudzień8 - 92
- 2009, Listopad16 - 68
- 2009, Październik35 - 222
- 2009, Wrzesień23 - 197
- 2009, Sierpień36 - 112
- 2009, Lipiec38 - 171
- 2009, Czerwiec30 - 204
- 2009, Maj33 - 312
- 2009, Kwiecień39 - 294
- 2009, Marzec32 - 229
- 2009, Luty9 - 99
- 2009, Styczeń12 - 98
- 2008, Grudzień21 - 274
- 2008, Listopad20 - 263
- 2008, Październik28 - 263
- 2008, Wrzesień30 - 263
- 2008, Sierpień22 - 120
- 2008, Lipiec28 - 205
- 2008, Czerwiec24 - 267
- 2008, Maj24 - 278
- 2008, Kwiecień30 - 459
- 2008, Marzec29 - 449
- 2008, Luty15 - 164
- 2008, Styczeń2 - 17
- 2007, Grudzień5 - 53
- 2007, Listopad3 - 71
- 2007, Październik22 - 281
- 2007, Wrzesień14 - 189
- 2007, Sierpień20 - 223
- 2007, Lipiec27 - 231
- 2007, Czerwiec16 - 245
- 2007, Maj20 - 282
- 2007, Kwiecień19 - 243
- 2007, Marzec11 - 137
- 2007, Luty14 - 128
- 2007, Styczeń1 - 5
- 2000, Lipiec6 - 19
Wpisy archiwalne w kategorii
Dookoła Polski
| Wszystkie kilometry: | 1025.07 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas na rowerze: | 57:17 |
| Średnia prędkość: | 17.89 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 53.20 km/h |
| Wycieczek: | 9 |
| Średnio na wycieczkę: | 113.90 km i 06:21 godz. |
| Więcej moich statystyk rowerowych | |
Dane wyjazdu:
Kellysek ;)
71.10 km
0.00 km teren
03:41 h
19.30 km/h
Wtorek, 11 sierpnia 2009 | Komentarze 0
Dookoła Polski - dzień 30 (9)Połęcko - Jasień.
Szczegóły później.
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
Dane wyjazdu:
Kellysek ;)
150.02 km
0.00 km teren
08:11 h
18.33 km/h
Poniedziałek, 10 sierpnia 2009 | Komentarze 0
Dookoła Polski - dzień 29 (8)Siekierki - Połęcko.
Szczegóły później ;-)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
Dane wyjazdu:
Kellysek ;)
118.60 km
0.00 km teren
06:51 h
17.31 km/h
Niedziela, 9 sierpnia 2009 | Komentarze 0
Dookoła Polski - dzień 28 (7)Szczecin - Siekierki.
Szczegóły później ;-)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
Dane wyjazdu:
Kellysek ;)
140.46 km
0.00 km teren
07:15 h
19.37 km/h
Sobota, 8 sierpnia 2009 | Komentarze 0
Dookoła Polski - dzień 27 (6)Dziwnów - Szczecin.
Szczegóły później ;-)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
Dane wyjazdu:
Kellysek ;)
141.64 km
0.00 km teren
08:10 h
17.34 km/h
Piątek, 7 sierpnia 2009 | Komentarze 0
Dookoła Polski - dzień 26 (5)Kołobrzeg - Dziwnów.
Szczegóły później ;-)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
Dane wyjazdu:
Kellysek ;)
43.74 km
0.00 km teren
02:48 h
15.62 km/h
Niedziela, 19 lipca 2009 | Komentarze 15
Karty kalendarzy skradły czasMyślę ile zmarnowałem lat
Zegary ziewały długimi godzinami
Nie liczyłem dni
Chciałem kochać aby żyć
Poczuć wina smak
Pocałować raz
W strugach deszczu stać
Patrzeć w słońce
Dławić płacz
I zatonąć gdzieś
W oceanie gwiazd
Zapach mokrych traw gonił wiatr
Nawet zieleń drzew miała sens
Nakarmiłem marzeniami
Niezdobyte nigdy szczyty
Nie liczyłem dni
Chciałem kochać aby żyć
Poczuć wina smak
Pocałować raz
W strugach deszczu stać
Patrzeć w słońce
Dławić płacz
I zatonąć gdzieś
W oceanie gwiazd
W wikipedii możemy wyczytać, że Przyjaźń to: – według Arystotelesa, jedna z cnót, chociaż, w przeciwieństwie do cnót kardynalnych, nie jest ona cnotą normatywną. Filozof ten twierdzi także, że istnieje kilka rodzajów przyjaźni: idealna (teleia philia, będąca wartością samą w sobie), oraz takie, z których każda ma spełniać pewien cel (przyjemność lub użyteczność).
Większość ludzi uważa, że ich przyjaciele dobrze ich znają. Jednak badania wykazały, że w większości przypadków jest to złudzenie związane z chęcią poprawy samooceny. Wierząc, że przyjaciołom zależy na nas, budujemy poczucie własnej wartości.
Przyjaźń w kontekście socjologicznym jest silnie związana z nieprzyjaźnią. Wspólny wróg bardzo skutecznie cementuje więzi między przyjaciółmi, a jednym z narzędzi służących do tego jest plotka[3]. Przyjaciele mają tendencję do wyolbrzymiania negatywnych cech swych nieprzyjaciół i pomijania ich cech pozytywnych.
Zawieranie przyjaźni odbywa się w różny sposób, zależnie od kultury i powiązań religijnych. Niektóre przyjaźnie są zawierane poprzez zapytanie: "Czy chciałbyś/chciałabyś zostać moim przyjacielem" lub w inny podobny sposób, czasem towarzyszą temu obietnice i przysięgi. Coraz rzadziej spotykana jest formuła braterstwa krwi.
Z badań wynika również, że przyjaźń może mieć tło genetyczne: najsilniejsze więzy łączą nas z ludźmi genetycznie do nas podobnymi. Może to jednocześnie tłumaczyć istnienie uprzedzeń rasowych i innych form ksenofobii.
Sam akt nawiązywania przyjaźni ma również podłoże biologiczne - jest ściśle związany z tzw. pierwszym wrażeniem. Z badań wynika, że nieświadomą decyzję o chęci bliższego poznania danej osoby podejmujemy w ciągu zaledwie 10 minut od pierwszego z nią kontaktu.
Powiem tak:
- gdyby nie przyjaźń – pospałabym sobie w domku;
- gdyby nie przyjaźń deszcz nie zmoczyłby mnie;
- gdyby nie przyjaźń nie zamarzłabym na dworcu PKP w Katowicach;
- gdyby nie przyjaźń nie byłabym aż tak szczęśliwa :D
Wczoraj pracowałam do 22:00 w Katowicach.
Już wcześniej zaplanowałam zrobić niespodziewankę Asiczce, Młynarzowi i reszcie Ekipy Dookoła Polski i odwiedzić Ich na trasie ;-)
Trochę trudno było mi zrealizować plan, bo w sobotę o 22:00 kończę pracę, w domu jestem o 23:00, idę spać o 00:00, wstawać muszę o 2:45... więc trochę mało snu.
Ale jak ktoś chce to zrobi – dostaję zgodę „od samej góry” na nocleg w pracy ;-)
Więc ruszam o 4:00 z pracy i na dworcu PKP, po zakupieniu biletu czekam na pociąg... godzinę, dwie... dowiaduję się, ze jest opóźnienie...
Pociąg w końcu nadjeżdża, wsiadam i małe „kłody pod nogi” o których nie chcę pisać ;)
Z racji spóźnienia wysiadam w Goleszowie i pedalę do schroniska w Cieszynie.
Tam wchodzę i kieruję się na salę, w której śpi Ekipa.
Wszyscy (oprócz Pawła) nie śpią, nagle jednak się budzą... wszyscy chyba są w lekkim szoku, po dwa razy otwierają i zamykają oczy a Jacek na to:”Zjawa!” :D
Dla takich chwil warto żyć.
Śniadanie... pada, pogaduchy... pada, w końcu ruszamy... pada....
Dojeżdżamy do Ustronia i śniadanio-obiad (chociaż na śniadanie objedliśmy troszkę Mavica :D). Jemy spoglądając na padający deszcz. Deszcz przestaje padać... My kończymy jeść i deszcz znowu zaczyna i tak w kółko...
Po jakimś czasie w końcu ruszamy w kierunku Wisły.
Prowadzę ścieżką rowerową przy Wiśle.
Asfalt zmienia się w szutrówkę, po paru metrach Paweł (na szosówce) łapie kapcia...
Hmmm....
Po załataniu, po „zaprzestaniu lania” przez deszcz decydują się jechać asfaltem, a ja decyduję się jechać na pociąg, bo mam ciężki tydzień w pracy....
Tu relacja JPbike
Relacja Mavica
Dzięki wszystkim za wszystko i podziwiam Twardzieli, którzy dzisiaj.... ciekawe gdzie dotrą? (może jakiś konkurs? :D)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)©
Kategoria: Do pracy / z pracy, Dookoła Polski, góry, In the rain..., Kellysek :), Kosmacz - Powsinoga :)
Dane wyjazdu:
Kellysek ;)
79.13 km
0.00 km teren
04:29 h
17.65 km/h
Środa, 15 lipca 2009 | Komentarze 8

Dookoła Polski - dzień 3 - niestety na razie ostatni :(Po wczorajszych wieczornych ustaleniach pobudka o 6;00. Wstajemy, pakujemy namioty, jemy śniadanie, pijemy przepyszną kawę i o 8:00 opuszczamy naszą wspaniałą miejscówkę.
Dzisiaj niestety muszę rozstać się z Twardzielami, którzy w 30 dni objadą Polskę dookoła.
Przez Ogorzelec, Szarocin dojeżdżamy do Kamiennej Góry – to był nasz wczorajszy, nieosiągnięty cel.
W Kamiennej Górze pora na przepięcie sakw (pożyczam moją sakwę na kierownicę Młynarczykowi).
Czułe pożegnanie i ekipa pedali dalej – na Krzeszów. Ja obieram kierunek na Wałbrzych.
Niestety jutro muszę iść do pracy więc w planach mam zwiedzić zamek Książ i pociągiem wrócić do domku.
Oj! Ale mam ochotę jechać z Nimi dalej... wielką, nieposkromioną... ale cóż – życie to nie rurka z kremem, oprócz przyjemności są niestety obowiązki i oto one mnie wzywają...
Po odłączeniu pedalę drogą 367 na Wałbrzych. Chcę zjechać z niej za Czarnym Borem ale na tym skrzyżowaniu widzę planszę: „Zamek Książ prosto 13km”, więc pedalę dalej prosto.
W miejscowości Boguszów Gorce, przy zjeździe widzę, że mam „małą” awarię – znowu zgubiłam nakrętkę na śrubę przytrzymującą bagażnik... nie jest dobrze ale postanawiam jechać bez nakrętki ewentualnie poprawiać śrubę.
Niestety droga przypomina ser szwajcarski i śruba wysuwa się co trochę. W Wałbrzychu odkręcam nakrętkę przytrzymującą błotnik i nakręcam ją na tą niegrzeczną śrubę.
Wyjeżdżam z Wałbrzycha i nie mam już śruby i nakrętki...
Wałbrzych będzie mi się kojarzył tylko ze strasznymi dziurami na drodze...
Podjeżdżam do zamku Książ no i... piękny, tylko, że... zaczyna lać... :(
Oczywiście, żeby nie było za lekko, za łatwo i za przyjemnie...
No i nie mam z kim zostawić rowerka... muszę następnym razem przyjechać tam w towarzystwie :)
Z zamku pedalę do Świebodzic, gdzie wsiadam w pociąg do Katowic z przesiadką we Wrocku i z Katowic pedalę do domku.
Fajnie było się w końcu porządnie wykąpać chociaż wolałabym śmierdzieć ale być teraz razem z Nimi...
Obozowisko

obozowisko© kosma100

obozowisko© kosma100
Nasze rowery tak sobie noc przeczekały ;-)

Nocleg rowerów© kosma100
A to nasz prysznic na miejscówce ;-)

prysznic ;)© kosma100
Asiczka i Młynarczyk ;-)

Asiczka i Młynarz© kosma100
Asiczka na podjeździe ;-)

Asiczka na podjeździe© kosma100
No i Nuka została chyba przysłana na przeszpiegi ;-)

Nuka© kosma100
Dla takich widoków wart żyć... gdzieś w drodze na Kamienną Górę.

Widoczek w drodze Dookoła Polski© kosma100
Jak miło ;-)

Jak miło... :)© kosma100
Te miasta partnerskie (a w szczególności jedno) bardzo mi się podoba ;-)

Podoba mi się to miasto partnerskie ;)© kosma100
Pożegnanie Kosmy – najwyraźniej się cieszą :D

Pożegnanie Kosmy© kosma100
Awaria...

Awaria...© kosma100
Oj będzie chyba padać...

Hmmm chyba popada ;p© kosma100
Następna filia KL Gross Rosen.

Filia Gross Rosen© kosma100
Zamek Książ.

Zamek Książ© kosma100

Zamek Książ© kosma100
Herb na zamku Książ.

Herb na Zamku Książ.© kosma100

Ogród na Zamku Książ© kosma100
PKP Świebodzice

Świebodzice PKP© kosma100
Koczownik

Koczownik z BS na dworcu pkp w Świebodzicach ;-)© kosma100
Luftschutz!!! – na dworcu PKP w Świebodzicach.

luftschutz© kosma100
W pociągu – fajny aromat się koło mnie roznosił ;-)

W pociągu...© kosma100
Było pięknie, szkoda, że tak krótko, chociaż cieszę się, że w ogóle mi się udało :D
Trzymam kciuki za Twardzieli i trzymajcie i Wy ;-)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)©
Kategoria: Dookoła Polski, góry, In the rain..., Kellysek :), Kosmacz - Powsinoga :), Ponad 50 km ;), W towarzystwie ;)
Dane wyjazdu:
Kellysek ;)
102.65 km
0.00 km teren
06:20 h
16.21 km/h
Wtorek, 14 lipca 2009 | Komentarze 1
Dookoła Polski - dzień 2 (2)Platerówka - Kamienna Góra
Szczegóły później ;)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :)
Kategoria: Dookoła Polski, góry, Kellysek :), Kosmacz - Powsinoga :), Ponad 100 km ;), W towarzystwie ;)
Dane wyjazdu:
Kellysek ;)
177.73 km
0.00 km teren
09:32 h
18.64 km/h
Poniedziałek, 13 lipca 2009 | Komentarze 0
Dookoła Polski - dzień 1 (1)Jasień - Platerówka.
Szczegóły później
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających ;)


